W miniony weekend w Mrągowie odbył się jubileusz zespołu „Ich Troje”. Poza obecnymi członkami formacji na wydarzeniu pojawiło się jeszcze wielu zaproszonych gości, choćby Doda czy była wokalistka kapeli, Justyna Majkowska.

Jak się okazuje, pewne pretensje do lidera zespołu miała jego była żona, Dominika Tajner, która przez długi czas nie tylko była w relacji z wokalistą, ale i odpowiadała za zespół od strony menedżerskiej. Jej na jubileuszu zabrakło.

Dlaczego Michał Wiśniewski nie zaprosił byłej żony?

Dominika Tajner na chwilę przed rozpoczęciem wspomnianego wyżej jubileuszu dała w mediach społecznościowych znać, co o nim myśli. Oczywiście kurtuazyjnie życzyła powodzenia wszystkim członkom kapeli, ale zaznaczyła, że pewnym niedopatrzeniem jest jej brak na wydarzeniu, bo przez 6 lat była jego ważną częścią jako menedżerka.

Mam nadzieję, że to jakieś głupie przegapienie pisała wówczas Dominika Tajner.

Michał Wiśniewski został o komentarz do tej sprawy poproszony w zasadzie natychmiast. Jeden z reporterów serwisu „Pomponik” złapał go na ściance i wytłumaczył, co napisała jego była żona, gdyż sam wokalista nawet nie zdążył jeszcze chwycić za telefon i tego sprawdzić. Był całym zajściem ewidentnie zmieszany, ale postanowił się wytłumaczyć.

– To jest bardzo niewdzięczna rola, zapraszanie byłych żon na swój jubileusz — zaczął wokalista.

Później Michał wyjaśnił, że przede wszystkim zależało mu na tym, by komfortowo czuła się jego obecna małżonka, Pola. Ta mogłaby mieć coś przeciwko, gdyby na miejscu pojawiła się poprzednia ukochana Wiśniewskiego. Warto jednak zaznaczyć, że niemal przez cały czas na scenie była inna z jego byłych żon, Anna Świątczak, która znów jest wokalistką zespołu. Jak widać, relacje między nią a Polą są już całkowicie uporządkowane i jej obecność nie była problemem.

Jak Dominika Tajner odebrała słowa Michała Wiśniewskiego?

Była menedżerka zespołu zdążyła się już odnieść do tego, co mówił Michał Wiśniewski. Nie do końca uznała jego linię obrony dotyczącą żony. Według niej nie byłby to problem, a zaproszenie należało jej się za wieloletni wkład w zarządzanie zespołem. Niemniej, nie będzie chowała urazy do byłego męża.

Nie czuję się absolutnie urażona, obrażona, ale musiałam to nagrać, bo twoi fani trochę mnie do tego zmotywowali — skwitowała Dominika Tajner.

Zobacz wideo:

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Michał Wiśniewski opowiedział o swojej relacji z Dodą. Gwiazda nie wytrzymała, wszystko szło na żywo
  2. „Mam nadzieję, że nikt nie wyłączył teraz telewizora”. Absurdalna „opowieść” Tomasza Kammela w PnŚ
  3. „Płakałem jak bóbr”. Olek Sikora zakończył pracę na planie programu „Czas na przebój”

Źródło: Plotek/ Pomponik

Geodeta z wykształcenia, z pasji dziennikarz. Interesuję się piłką nożną, muzyką i wszystkim, co jest w stanie mnie rozbawić. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl