Agata Młynarska postanowiła się podzielić swoimi wrażeniami z obejrzenia jednego z głośnych dokumentów. Jak przyznała, cała sprawa przyprawiła ją o dreszcze. Poświęciła na to specjalnie trzy osobne wpisy, by wyjaśnić, co tak bardzo nią wstrząsnęło.

Chodzi o dokument w odcinkach, „Allen v. Farrow” o konflikcie między Woodym Allenem i Mią Farrow, którego pierwszą część można już oglądać na HBO GO. 

Agata Młynarska wstrząśnięta. Obejrzała pierwszą część dokumentu „Allen v. Farrow”

Agata Młynarska obejrzała już pierwszą część dokumentu „Allen v. Farrow”, który dostępny jest na HBO GO. Opowiada on o konflikcie pomiędzy reżyserem, Woodym Allenem, i jego byłą żoną, Mią Farrow. 

W tle pojawiają się oskarżenia o wykorzystywanie seksualnej jego córki, Dylan Farrow. Kontrowersyjny wydaje się być też ślub z jego adoptowaną córką, Soon-Yi Previn

Sprawa trwa od 1992 roku, kiedy pojawiły się pierwsze oskarżenia wymierzone w słynnego reżysera. Ten wówczas wszystkiemu zaprzeczył. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Młynarska postanowiła poświęcić serialowi aż trzy wpisy. Nie szczędziła ostrych słów. 

– Był skandal, wielki szum i… nic się nie stało, sprawa ucichła. Allen robił kolejne filmy, Mia Farrow zniknęła z kina, życie toczyło się dalej. Jednak, jak się okazuje, dla małej dziewczynki Dylan, gwałconej analnie przez adopcyjnego ojca, trwał koszmar. Maszyna PR, zamiatanie pod dywan, zastraszenie, groźby pod adresem Mii Farrow, zwiodły nas dość skutecznie. Uczyniono z niej nawiedzoną, opętaną zazdrością i żądzą zemsty wariatkę – można było przeczytać na jej profilu.

„Trzęsę się od środka. Jest mi niedobrze”

Jak wyznała, miała podobne myśli na temat Farrow, jak to, co było podawane wcześniej w mediach w obronie Allena. 

– No bo przecież to nie możliwe, żeby mój ukochany Woody Allen robił tak straszne rzeczy. Taki artysta. Taki geniusz. Taki fantastyczny gość. Muzyk. Wrażliwiec. Inteligent. Ikona. Okazuje się jednak, że po latach ‚szambo wybija’. Powstał dokument, który skrupulatnie, rzetelnie i z ogromną klasą, choć bez znieczulenia, prowadzi nas przez historię rodziny Farrow – Allen. Dorosła już Dylan mierzy się z traumą. Opowiada o tym, co zrobił jej ojciec. TEN ojciec – pisała.

Stwierdziła, że bardzo dobrze, że ten film powstał, nawet mimo tylu okropności, które przedstawia widzowi. 

 Choć powiem wam szczerze, że trzęsę się od środka. Jest mi niedobrze. To, co opowiedzieli nam chłopcy w dokumencie o Jacksonie, to zaledwie wstęp do tego, co opowiadają Dylan i jej mama Mia. Trzeba się z tym zmierzyć. Trzeba to wiedzieć. Trzeba uwierzyć dzieciom w ich historie. Jedynym pozytywnym przesłaniem tego filmu jest głos sprawiedliwości oddany ofiarom. Głos z piekieł, otchłani zła. Ale jest. I brzmi bardzo głośno. Wraca po latach uciszania, żeby dać świadectwo prawdzie – twierdziła. 

Na końcu dodała, że nie będzie już więcej oglądać filmów Allena. Jak napisała, głos ofiar jest dla niej kluczowy

Większość komentujących zgodziła się z nią, dodając, że Allen to „obleśny typ”, a historia mrozi krew w żyłach. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Agata Młynarska (@agata_mlynarska)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Agata Młynarska (@agata_mlynarska)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Agata Młynarska (@agata_mlynarska)

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

źródło: [teleshow.wp.pl]

Poprzedni artykułPiotr Żyła mistrzem świata. Jego dziewczyna popłakała się ze szczęścia, opublikowała poruszające nagranie
Następny artykułJak mieszka Dawid Kubacki? Zdjęcia z mieszkania trafiły do sieci