Agata Rubik jest w stałym kontakcie ze swoimi fanami. W związku z tym nie tylko poleca im produkty, których sama używa, jak na przykład olejek do włosów, który niedawno promowała na kilku nagraniach, ale też dzieli się swoimi patentami na życie.

Ostatni z nich dotyczył oszczędności, a to przecież temat, który teraz bardzo Polaków interesuje. Nie wydaje się jednak, by sposoby, które działają u Rubików, bardzo zachwyciły jej obserwujących.

Jak Agata Rubik grzeje w domu?

W trakcie zorganizowanej przez Agatę sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie jedna z fanek zapytała się, czy Rubikowie obawiają się jakoś zimy i specjalnie się na nią przygotowują. Choć kwestia ta dla obserwującej mogła być bardzo poważna, to dla żony kompozytora, która raczej ma budżet znacznie większy od pytającej, nie był to temat aż tak trudny.

Właśnie dlatego udzieliła wypowiedzi, która dla niej mogła być zabawna, a dla osób liczących każdy grosz nieco krzywdząca. Agata stwierdziła bowiem, że w ramach przygotowań do zimy kupiła sobie bilety lotnicze do Australii, w której właśnie zaczyna się lato. Nie ma wątpliwości, że co najwyżej ułamek obserwujących mógł uznać ten patent za przydatny.

Mało tego, na tym nie skończyła. Dodała, że póki co w jej domu nie grzeje się wcale, choć jest piec gazowy. Rubikowie na razie decydują się po prostu na cieplejsze ubrania, przede wszystkim grube skarpetki. Mają też jeszcze jeden, niezawodny dla siebie sposób.

– Poza tym dużo się tulimy i mówimy do siebie ciepłe słowa stwierdziła Agata Rubik.

Gdzie jeszcze była Agata Rubik?

Warto zaznaczyć, że zbliżający się wyjazd do Australii to już kolejny urlop Rubików w ostatnim czasie. Nie tak dawno temu byli na Hawajach, które wprost ich zachwyciły.

Kilka miesięcy wcześniej za to wybrali się na wyspy Bora-Bora, które położone są na Oceanie Spokojnym. Jak widać, bardzo lubią długie podróże w egzotyczne zakątki świata i na Australii na pewno również się nie skończy.

Zobacz zdjęcie:

Agata Rubik
instagram.com/agata_rubik

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. „Dzień dobry TVN”. Małgorzata Rozenek musiała skorzystać z pomocy specjalisty. Zrobiła to dla widzów
  2. „Dzień Dobry TVN”: Wzburzona Drzyzga zaczęła ostro mówić prosto do kamery. „Przepraszam, ale poniosło mnie”
  3. Na widok Magdy Gessler można było zwariować. Miała na sobie 15 metrów materiału, 8 warstw tiulu i pióra

Źródło: Pudelek

Geodeta z wykształcenia, z pasji dziennikarz. Interesuję się piłką nożną, muzyką i wszystkim, co jest w stanie mnie rozbawić. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl