Już wkrótce Agnieszka Włodarczyk powita na świecie swoją pierwszą pociechę. Gwiazda postanowiła podzielić się swoimi odczuciami na temat drugiego trymestru ciąży. Okazuje się, że nie przebiega tak, jakby sobie tego życzyła. Gwiazda narzeka nie tylko na samopoczucie, ale także na to, co się dzieje w Polsce – Drugi trymestr miał okazać się fantastyczny, a u mnie znowu odwrotnie – napisała na Instagramie.

Agnieszka Włodarczyk nie mogła narzekać na pierwsze trzy miesiące swojej ciąży. Gwiazda spędziła go w słonecznej Indonezji, gdzie wypoczęła, a do kraju wróciła zadowolona. Niestety nie powie tego samego o drugim trymestrze.

Agnieszka Włodarczyk ciąża

Jak to mówią, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Powiedzenie, które sprawdza się bardzo często, jednak nie w każdym przypadku. Agnieszka Włodarczyk niejako potwierdziła, iż nie zawsze jest ono trafne. Powrót do Polski po wakacjach w egzotycznej Indonezji nie wpłynął na nią dobrze.

Gwiazda znajduje się obecnie w drugim trymestrze ciąży. Jakiś czas temu po raz ostatni mieliśmy okazję oglądać ją na deskach teatru, o czym poinformowała Katarzyna Cichopek na swoim Instagramie. Teraz Agnieszka powoli przestawia się z powrotem na Polskie realia, które niekoniecznie jej sprzyjają. 

 Wystarczył mi miesiąc w Polsce i nagle się okazuje, że w zasadzie niczego mi nie wolno […] Że sushi czy tatara nie wolno to wiem. Ale ostatnio usłyszałam o jajkach! Masaży nie wolno, mimo że nogi puchną, kropli do nosa nie wolno, mimo że nie można swobodnie oddychać, na wszystko trzeba uważać i wszystkiego się bać. Zaczyna się myślówa, co będzie przy porodzie, czy dam radę, jaki szpital itd. – napisała we wpisie Agnieszka Włodarczyk.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Kilka dni temu tygodnik Na żywo podał informację, że to małżonek namówił Agnieszkę do zrezygnowania z pracy. Wiązało się to z jego bardzo dużą troską i odpowiedzialnością za zdrowie i życie aktorki i ich przyszłego dziecka.

Agnieszka Włodarczyk o pobycie w Azji

W dalszej części wpisu Agnieszka Włodarczyk wyznała, że będąc w Indonezji, mogła być zdecydowanie bardziej wyluzowana i czuła się naprawdę dobrze. Po powrocie do Polski sytuacja uległa zmianie i wraca wspomnieniami do swoich egzotycznych wakacji.

– Dodatkowo mimo tego, że byłam z dala od lekarzy, wstąpiła we mnie jakaś nieprawdopodobna moc, mogłam góry przenosić, skakać łódką po falach, chodzić na masaże (chyba nigdzie nie były tak tanie i dobre jak na Gili), jeździć z kierowcami, którzy mam wrażenie – nigdy prawa jazdy nie uzyskali (sądząc po ich stylu jazdy), jeść owoce z bazaru, nie myć tak często rąk (czasami nie było gdzie) jak to robię tutaj, spać w klimatyzacji i wszystko było ok – opisuje Agnieszka Włodarczyk.

Pod koniec gwiazda dodała, że czuła się bardzo dobrze i nie musiała obawiać o nic. Napisała także, że inaczej sobie wyobrażała przebieg drugiego trymestru swojej ciąży. 

– Nie było we mnie grama strachu o cokolwiek. Drugi trymestr miał okazać się fantastyczny, a u mnie znowu odwrotnie – dodała aktorka.

Mamy nadzieję, że wszystko się ułoży.

Zobacz zdjęcia:

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Agnieszka Włodarczyk (@agnieszkawlodarczykofficial)

Agnieszka Włodarczyk wróciła wspomnieniami do wakacji w Azji.

Agnieszka Włodarczyk
fot. TRICOLORS/East News

Gwiazda przyznała, że inaczej wyobrażała sobie przebieg drugiego trymestru ciąży.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: instagram.com

Redaktor w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracował dla Radia Centrum w Lublinie oraz portalu sportowego iGol.pl. Pasjonat sportu, w szczególności piłki nożnej, hip-hopu i dobrego kina. W wolnych chwilach pisze wiersze i teksty muzyczne. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl