Andrzej Adamiak był wokalistą, basistą i liderem grupy „Rezerwat”. 8 kwietnia minie dwa lata od jego śmierci. Nagłe odejście artysty było wielkim ciosem dla jego fanów i świata polskiej muzyki.

Scenę muzyczną podbił w latach 80. wraz ze znajomymi, zakładając zespół rockowy, gdzie był odpowiedzialny za pisanie tekstów. Niepowtarzalnym brzmieniem trafiał do serc słuchaczy, którzy z oddaniem śpiewali ich największe przeboje.

Straszne wieści pojawiły się na oficjalnym profilu grupy 8 kwietnia 2020 roku. Andrzej Adamiak odszedł w wieku 60 lat, pozostawiając fanów w głębokiej rozpaczy.

Branża muzyczna odczuwa pustkę po śmierci Andrzeja Adamiaka

Lider zespołu „Rezerwat” zmarł w wyniku komplikacji po zapaleniu wyrostka robaczkowego i spoczął na jednym z cmentarzy w Łodzi, gdzie dorastał. Śmierć artysty dotknęła jego wielbicieli, którzy pod informacyjnym postem zostawiali wyrazy współczucia dla bliskich oraz dzielili się wspomnieniami związanymi z działalnością muzyka.

Tragiczne wieści wstrząsnęły branżą muzyczną, a wielu artystów przekazywało wpisy upamiętniające życie Andrzeja Adamiaka m.in.: Grzegorz Skawiński, Sławek Uniatowski czy grupy Big Cyc i Oddział Zamknięty.

Łódzki zespół „Rezerwat” w czasach świetności koncertował po największych polskich festiwalach, a także odwiedzał zagranicznych fanów m.in.: w Czechosłowacji, Francji i Holandii.

Po dwóch latach od nagłej śmierci największe hity gwiazdy nadal królują w sercach jego wielbicieli. W wieku 60 lat odszedł muzyk, który diametralnie wpłynął na brzmienie polskiego rocka.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Skuteczne sposoby na wzmocnienie odporności u dzieci. Zapomnisz o ciągłym bieganiu do lekarza
  2. Twoje dziecko skończyło 6 miesięcy? To jeden z najważniejszych momentów
  3. Co się stało Kurskiemu? Niepokojący widok podczas Gali Wiktorów, boli na sam widok

Źródło: Interia