Gościem poniedziałkowego „Dzień Dobry TVN” była Anna Lewandowska. Popularna trenerka fitness oraz żona Roberta Lewandowskiego opowiadała o swoim nowym biznesie „Healthy Center by Ann”. Ania nieustannie próbuje walczyć z łatką „żony Roberta”. 

Lewandowska podzieliła się z widzami swoimi planami biznesowymi. Jej nowa firma ma planować diety, analizować skład ciała, organizować treningi, a nawet motywować zainteresowane osoby. Jak twierdzi, nie będzie ona tylko twarzą tego projektu, a wszystkie decyzje będzie podejmować samodzielnie.

ZOBACZ TEŻ: Kim Kardashian smaruje twarz maścią do dupy. „Śmierdzi, ale działa”

Komu Lewandowska zawdzięcza karierę?

Lewandowska nieustannie walczy z łatką „żony Roberta”. Wszystkimi możliwymi sposobami próbuje ona dewaluować jego wpływ na rozwój jej kariery. Co więcej uważa, że swój sukces zawdzięcza właśnie karate i to dzięki niemu jest sławna.

Moja kariera sportowa jako karateczki się skończyła – mam czas na siebie, dla swojej rodziny, dla swojej córeczki. Sport mnie ukształtował, gdyby nie sport – nie siedziałabym tu z państwem i nie rozmawiała. Przede wszystkim sport – powiedziała Lewandowska w programie śniadaniowym.

Anna Lewandowska
Screen z programu | Dzień Dobry TVN

Lewandowska podkreśliła też, że jest samodzielnym bytem, niezależnym od Roberta.

Nie jestem tylko żoną mojego męża. Jestem dumną żoną mojego męża. Mam swoje życie i swoje ambicje, swoją pracę. Nie chce nikomu nic udowadniać – wyznała Lewandowska.

ZOBACZ TEŻ: Hit! Sparodiowały teledysk sióstr Godlewskich

Złośliwość Marcina Prokopa

Anna Lewandowska opowiadała o swojej karierze, planach biznesowych, ambicjach, ale przede wszystkim chciała wypromować osoby z którymi współpracuje. Marcin Prokop zażartował, że panie, które jej towarzyszą… za kulisami jadły ciasteczka. Zasugerował, jakoby miała im za to grozić od Ani poważna kara. Lewandowska w ogóle jednak nie zrozumiała ironii Prokopa i tylko przytaknęła.

ZOBACZ TEŻ: Antek Królikowski i Julia Wieniawa wezmą udział w Azja Express

Sukces, który odnoszę, odnoszę tylko dzięki mojemu teamowi – zdradziła na koniec Lewandowska.

źródło: Dzień Dobry TVN