Bar we Włoszech został zamknięty punkt o północy, by 15 minut później właściciel otworzył go z powrotem. Jak się okazuje, znalazł on pewną lukę w tamtejszych obostrzeniach, która umożliwiła podjęcie takiego rozwiązania. Policja zdecydowała się przeprowadzić kontrolę, jednak nic nie mogli zrobić. Na podobne rozwiązanie zdecydowała się również inna placówka.

We Włoszech pewien bar został zamknięty wedle restrykcji o godzinie 24:00. Jego właściciel dokładnie zapoznał się z ich treścią i wykorzystując lukę w prawie, zdecydował się na ponowne otwarcie lokalu 15 minut później. Policja była bezradna.

Koronawirus na świecie. Właściciel baru znalazł lukę w obostrzeniach

We Włoszech odnotowywane są kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, wobec czego tamtejszy rząd zdecydował o wprowadzeniu kolejnych restrykcji. Głoszą one m.in., że bary i restauracje mają być zamykane maksymalnie o godzinie 24:00. Jak informuje polsatnews.pl Aldo Manoieri prowadzący bar o nazwie Plaza Café w Catanzaro Lido znalazł pewną lukę w restrykcjach, którą postanowił wykorzystać.

Wcześniej mężczyzna miał zapowiedzieć, że nie ma zamiaru walczyć z prawem i będzie zamykać swój lokal zgodnie z procedurami o godzinie 24:00. Jednak okazuje się, że lokal został otwarty z powrotem 15 minut po północy. Dlaczego tak się stało?

Bar we Włoszech został otwarty 15 minut po zamknięciu. Policja nie mogła nic zrobić

Policjanci, którzy mieli pracować w okolicach lokalu, postanowili wybrać się do właścicieli, by skontrolować zaistniałą sytuację. Szef baru wyjaśnił funkcjonariuszom, że wszystko odbywa się zgodnie z zasadami, ponieważ w przepisach dotyczących obostrzeń nie widnieje żaden zapis mówiący, o której godzinie lokale mają zostać ponownie otwarte. Warto zaznaczyć, że lokal Aldo Manoieriego zazwyczaj otwarty jest 24 godziny na dobę.

Według informacji polsatnews.pl podobnie mieli postąpić właściciele baru Mavit w Bolonii. Przed wejściem do lokalu mieli wywiesić tabliczkę z napisem – zamykamy o 24, ale wracamy o 1:00:

– Nie jesteśmy oszustami, ani specjalnie przebiegli. Dekret jest jasny i stosujemy się do niego nie łamiąc przepisów – cytuje słowa właściciela lokalu w Bolonii serwis polsatnews.pl.

Trzeba przyznać, że spostrzegawczość właścicieli tamtejszych barów stoi na bardzo wysokim poziomie.

Źródło: polsatnews.pl

Poprzedni artykułCudowna wiadomość, gwiazda ”Rolnik szuka żony” urodziła. Znamy płeć i imię maluszka
Następny artykułTwoim zdaniem obostrzenia w Polsce powinny być złagodzone czy zaostrzone?
Redaktor działu Lifestyle w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na lubelskim UMCSie. Pisanie oraz redagowanie tekstów jest jego pasją, odkąd ukończył 13 lat. Ta dziedzina jest jego najmocniejszą stroną, w której chciałby być najlepszym. Jego pasją jest sport z naciskiem na piłkę nożną, muzyka, filmy akcji oraz czytanie książek. Dodatkowo od wielu lat pisze wiersze. Wakacje najchętniej spędza w górach, jeżdżąc na nartach. Optymista, pozytywnie nastawiony do życia, chwytający każdą okazję, by zmieniać swoje życie na lepsze.