Beata znalazła swojego męża zaraz po tym, jak popełnił samobójstwo. Kobieta nie mogła dojść do siebie po tym, jak ujrzała zwłoki ukochanego. – Nigdy nie zapomnę jego sinej twarzy. To był najgorszy moment mojego życia – wyznała Beata w wywiadzie dla portalu kobieta.wp.pl

Jeszcze kilka lat temu Beata wiodła szczęśliwe życie u boku swojego ukochanego męża. Nic nie wskazywało na to, że tragedia zbliża się wielkimi krokami. –Chcę o tym opowiedzieć, żeby uświadomić inne kobiety, jak łatwo jest przeoczyć, że nasz mąż lub partner stoi na krawędzi swojego życia – powiedziała Beata. 

Beata znalazła zwłoki swojego męża 

Beata mieszała niedaleko Łodzi wraz ze swoim mężem. Ich życie niczym nie różniło się od życia zwykłego małżeństwa z kilkuletnim stażem. Para miała piękny dom z ogrodem, uroczego pupila, w niedalekiej przyszłości pragnęli mieć dzieci. 

Nic nie zapowiadało, że wkrótce dojdzie do tragedii. Jednak pewnego piątkowego wieczoru, kiedy Beata wróciła z pracy, nie zastała swojego męża w domu. Od razu poczuła, że coś jest nie tak:

Czułam, że coś jest nie tak. Od dawna powinien być w domu. Zaczęłam do niego dzwonić, ale jego telefon nie odpowiadał. Powoli wpadałam w panikę – opowiada kobieta, cytuje kobieta.wp.pl

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Kiedy mąż wciąż nie wracał, a jego telefon nie odpowiadał, Beata postanowiła go poszukać. Intuicyjnie skierowała się w stronę lasu, który usytuowany był nieopodal ich domu. 

Nawet nie wiem, jak to opisać. Weszłam za budynek, żeby dotrzeć na leśną ścieżkę. Zobaczyłam jakieś ubrania wiszące na gałęzi starej jabłoni, która tam rosła. Podeszłam bliżej i dopiero wtedy zauważyłam, że to nie są ubrania – opowiadała Beata. 

Na gałęzi wisiał jej mąż, który popełnił samobójstwo. Kiedy go znalazła, usta mężczyzny były już sine. 

Po powrocie do domu Beata znalazła list. Okazało się, że mąż przed śmiercią zostawił jej wiadomość. Z jego treści wynikało, że nie radził sobie ze swoją depresją. Mężczyzna nie chciał obciążać bliskich i innych członków rodziny swoimi problemami, dlatego też postanowił sam „załatwić sprawę”. 

Beata przyznała, że treść listu złamała jej serce. Bardzo żałowała, że nie dostrzegła problemu, z jakim borykał się jej mąż. Teraz uświadamia inne kobiety. 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum

Źródło: kobieta.wp.pl 
Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka krajoznawstwa i turystyki kulturowej na KUL. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: borynadrianna9@gmail.com.