Pandemia koronawirusa sprawiła, że przedstawiciele wielu branż zmuszeni byli do zaprzestania swoich działalności. Zaliczają się do nich m.in. hotelarze, przedstawiciele sieci fitness i siłowni, przedsiębiorcy gastronomiczni, czy sklepowi. Niedawno mówiło się o buncie ze strony siłowni i restauracji. Wychodzi na to, że dołączyła do nich kolejna branża, a mianowicie sklepy elektroniczne.

Przypomnijmy, że w świetle obecnie panujących przepisów, do 31 stycznia otwarte mogą zostać jedynie sklepy spożywcze, apteki, drogerie, czy punkty tj. fryzjerzy, czy kosmetolodzy. Branża sklepów elektronicznych postanowiła postąpić wbrew przyjętym zasadom i otworzyła kilka swoich sklepów.

Branża sklepów elektronicznych otworzyła kilka sklepów

Od jakiegoś czasu mówi się o buncie ze strony właścicieli hoteli i restauracji, którzy mimo w dalszym ciągu panujących restrykcji postanowili otworzyć swoje punkty dochodowe. Obecnie zakazy obowiązują do 31 stycznia, a rząd na czele z premierem podaje możliwe terminy otwarcia objętych zakazami branż

Wygląda na to, że branża handlowa także ma już dość. Co prawda, minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że to ona stoi na pierwszym miejscu w kolejce do odmrożenia, jednak mogą nadarzyć się problemy, z którymi rząd podejmuje walkę. Niestety wielu przedsiębiorców już nie wytrzymuje na bieżącym lockdownie i otwiera swoje sklepy.

Przykładem może być tutaj sieć sklepów RTV Euro AGD, która postanowiła otworzyć kilka swoich placówek zlokalizowanych w centrach handlowych. Jak udało ustalić się rp.pl mowa tutaj o sklepach w Nowym Sączu w galerii Europa 2, w Tarnowie, Lublinie, czy Koszalinie. Co więcej, zaznaczono, że może być ich zdecydowanie więcej.

Sieć RTV Euro AGD nie skomentowała otwarcia swoich placówek, jednak przyczyn takiej decyzji można się domyślać. Restauracje, hotele, kluby nocne, czy stoki narciarskie zostały otwarte wbrew zakazom już 18 stycznia.

Rząd zapowiada kary dla przedsiębiorców

Niestety w związku z lockdownem wiele branż nie wytrzymuje i z obawy przed całkowitą upadłością musi szukać rozwiązań, z czego najlepszym jest zwyczajne kontynuowanie swojej działalności i przywracanie dochodów. Od początku lutego swoje otwarcie, z zachowaniem reżimu sanitarnego zapowiedziały branże fitness oraz siłownie.

Bunt przedstawicieli branż może być zrozumiały, jednak rząd nie zamierza przyglądać się temu z założonymi rękami i przystąpili do kontroli, które ruszyły od poniedziałku, 18 stycznia. Przedsiębiorcy, którzy złamali zakaz będą musieli liczyć się z wysokimi karami.

Mowa tutaj nie tylko o mandacie, czy karze w wysokości do 30 tys. zł, ale również przedsiębiorcy będą musieli liczyć się z utratą pomocy ze strony państwa np. w ramach Tarczy Finansowej.

Na tym nie koniec. Funkcjonariusze policji przypominają, że taki czyn podlega odpowiedzialności karnej za narażenie życia i zdrowia, za co może grozić kara pozbawienia wolności do lat 8.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: money.pl, rp.pl

Poprzedni artykułSiostra Anny Przybylskiej, Agnieszka opublikowała zdjęcie z rodzinnych obchodów dnia babci
Następny artykułCórka Pawła Królikowskiego ma dzisiaj 22 lata. Wyrosła na piękną dziewczynę, wiemy, co dzisiaj robi
Redaktor w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracował dla Radia Centrum w Lublinie oraz portalu sportowego iGol.pl. Pasjonat sportu, w szczególności piłki nożnej, hip-hopu i dobrego kina. W wolnych chwilach pisze wiersze i teksty muzyczne. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl