Brat Tomasza M. powiedział, co sądzi o zbrodni, której dokonał. Mężczyzna wyjawił, na jaki wyrok liczy w sprawie swojego brata, który dopuścił się uprowadzenia i morderstwa 11-letniego chłopca.

Zbrodnia, której dopuścił się Tomasz M., wstrząsnęła całą Polską. Zaledwie w sobotę w mediach pojawiła się informacja o zaginięciu 11-letniego Sebastiana. Niestety bardzo szybko ziścił się najczarniejszy ze scenariuszy.

Policja bardzo szybko trafiła na ślad Tomasza M., który przyznał się do porwania chłopca, a także zamordowania go. Kiedy mężczyzna został zatrzymany, wskazał też miejsce, gdzie ukrył ciało.

Brat Tomasza M. przerywa milczenie

Mediom udało się dotrzeć do brata zatrzymanego, który wprost wyznał, co sądzi o Tomaszu M. i jaki wyrok powinien dostać. W takiej sytuacji rodziny zatrzymanych często starają się jakoś wytłumaczyć postępowanie swoich bliskich. Oczywiście nie negują ich uczynku, ale starają się wyjaśnić, dlaczego mogło dojść do takiej tragedii.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Jednak w tym wypadku jest zupełnie inaczej. Brat Tomasza M. wprost mówi, że nie miał z nim kontaktu od 13 lat i teraz tym bardziej nie chce mieć z nim nic wspólnego.

To przekracza ludzkie pojęcie, to jest chore, złe, okropne. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Gdybym mógł, to bym mu łeb ukręcił, połowa społeczeństwa by to zrobiła, i wcale się nie dziwię. Nie chciałem go znać wtedy i teraz też nie chcę – wyznał mężczyzna w rozmowie z Faktem.

Mężczyzna zaznaczył też, że ma nadzieję, iż jego brat otrzyma wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Stwierdził też, że Tomasz M. jest jego hańbą.

Mam tylko nadzieję, że dostanie dożywocie, żeby nie zagrażał innym. Mój brat to moja hańba dodaje.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: onet.pl, Fakt