Dominikę Chorosińską poznaliśmy, jako kochankę Zduńskiego z „M jak miłość”. Była gwiazda serialu prywatnie jest żoną Michała. Kilka lat temu ich małżeństwo dotknął poważny kryzys, kiedy aktorka wdała się w romans i urodziła dziecko innego mężczyzny.

Najwierniejsi widzowie takich seriali, jak „M jak miłość”, czy „Pierwsza miłość” zapewne pamiętają Dominikę Figurską. W pierwszej produkcji wcieliła się w rolę Ewy Nowickiej, kochanki Krzysztofa Zduńskiego, pierwszego męża Marysi, zaś w drugiej zagrała Sylwię Majchrzak. Obecnie porzuciła aktorstwo i od 2018 roku związana jest z partią Prawo i Sprawiedliwość.

W 2002 roku wyszła za kolegę po fachu, Michała Chorosińskiego, którego także możemy kojarzyć z polskich filmów i telenowel („Barwy szczęścia”,”M jak miłość”, „Ogniem i mieczem”). Nie wszyscy jednak wiedzą, że kilka lat temu małżeństwo dotknął bardzo poważny kryzys, który sprawił, że para niemal się rozstała.

Kochanek Chorosińskiej był od niej 10 lat starszy. Gwiazda urodziła jego dziecko

Małżeństwo Chorosińskich wydawało się zgodne i udane, dopóki kilka lat temu na jego drodze nie stanął ktoś trzeci. Para miała wówczas dwie córki: Anastazję i Matyldę. Józef, który urodził się jako trzeci, jak się okazało, był owocem romansu Dominiki z 10 lat starszym kochankiem.

Przez moment wydawało się, że małżeństwo przestanie istnieć. Aktorka odeszła od męża, jednak po jakimś czasie zeszli się ponownie i postanowili dać sobie drugą szansę. Michał także przyznał się do zdrady i stwierdził, że wychowa chłopca, jak własnego syna. Ostatecznie para doczekała się szóstki dzieci.

Decydującą rolę odegrała w ich związku religia. W rozmowie z „Dobrym tygodniem” mężczyzna ujawnił, w jaki sposób jego małżeństwo mogło przetrwać burzę.

– Nie ma recepty, która jest odpowiednia dla wszystkich. Każdy wypracowuje swoje sposoby, sprzymierzeńcem jest czas. Czas na poznanie siebie, wzajemną akceptację wad i zrozumienie, że nikt nie jest idealny. Wspólne szukanie kompromisów. W końcu praca nad sobą według starej zasady: chcesz zmienić świat, zacznij od siebie – stwierdził.

Z kolei aktorka w telewizji śniadaniowej zaznaczyła, że kolejne kryzysy tylko wzmacniały więź pomiędzy małżonkami. Z jej wypowiedzi można wywnioskować, że nie ważne, czy na drodze stanie kochanek, czy inny problem — podstawą jest wybaczenie.

Moim zdaniem kryzysy w małżeństwie są zbawienne. To jest taka istota małżeństwa. Nasze jest bardzo burzliwe i to jest cudowne, bo cały czas jesteśmy wzmocnieni. Jest gorąco. Do przysięgi małżeńskiej dodałabym jedno zdanie — będę ci wybaczać zawsze – podkreśliła.

Wyświetl ten post na Instagramie

Wyświetl ten post na Instagramie

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Dorota Wellman oszukała wszystkich. Zrobiła „numer stulecia”
  2. Edyta Górniak nie mogła opanować płaczu. W lesie ujrzała druzgocący widok. „Wielka tragedia”
  3. Hubertowi Urbańskiemu aż mina zrzedła. Kłopotliwe pytanie w „Milionerach” o klasyczny węzeł

Źródło: Viva!

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl