Chłopak kupił dom, jednak coś nie dawało mu spokoju. O nieruchomości krążyło sporo plotek. Sąsiedzi byli przekonani, że dom skrywa coś pod fundamentami, choć nikt nie wiedział, co dokładnie. Mężczyzna nie poprzestał na domysłach, chciał odkryć tę tajemnicę i wziąć sprawy w swoje ręce. Co znalazł? Sprawdźcie sami!

W Stanach Zjednoczonych miało miejsce dość nietypowe zdarzenie. Kupowanie domu to zawsze po części kupowanie kota w worku. Sprzedawcy zwykle nie znają pełnej historii posiadłości lub świadomie ją zatajają, by nie zniechęcać przyszłego lokatora. Okoliczni mieszkańcy znają jednak wszystkie pogłoski dotyczące ich osiedli i konkretnych mieszkań. Tak było w przypadku Johna Simsa – amerykańskiego strażaka, który zachęcony przez sąsiadów, postanowił odkryć historię swojego nowego domu.

Zdeterminowany chłopak przekopał własne podwórko

John Sims zaczął przekopywać łopatą swój nowy, idealnie równy ogródek, przez co całkowicie go zniszczył. Szybko dotarło do niego, że nie poradzi sobie sam, a jego domowe narzędzia nie nadają się do przekopywania dużych ilości ziemi. Chłopak stwierdził, że czas przestać kopać niemal na oślep. Wpadł na pomysł, by poprosić o pomoc władze miasta.

Chłopak zdobywa plan domu z archiwum miasta

Władze miasta Arizona udzieliły Johnowi dostępu do planu jego domu z 1961 roku. Sam szkic nie ujawnił niczego nowego, ale notatki pod nim wskazywały na to, że w latach sześćdziesiątych firma budująca baseny złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. Chłopak nie miał basenu obok swojego nowego domu, więc zaczął badać ten trop wraz z wynajętą ekipą z profesjonalnym sprzętem i wykrywaczem metalu.

Co znalazł chłopak w swoim ogrodzie?

Prace na terenie nowego domu wreszcie zaczęły dawać efekty. John wraz z ekipą dokopał się do czegoś, co kształtem przypominało właz. Po odsunięciu go, mężczyźni ujrzeli kręte schody prowadzące w dół. Chłopak nie mógł wejść do środka bez odpowiedniego zabezpieczenia konstrukcji, co wydłużało prace ekipy. Nie można było liczyć na wytrzymałość schodów, dlatego zdemontowano je i użyto drabiny umożliwiającej zejście w dół.

Podekscytowany John wreszcie mógł dowiedzieć się jaką tajemnicę skrywała jego nowa posiadłość. Znalazł pod ziemią… bunkier. Okazało się, że schron pochodzi z czasów Zimnej Wojny i miał chronić przed katastrofą atomową. Dziś brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale ludzie obawiali się realnego starcia sił atomowych USA z ZSRR.

Firma Whitaker Pools postanowiła zarobić na niepokojach Amerykanów i zaczęli budować już nie tylko baseny, ale także podziemne schrony. Właściciel nowego domu postanowił przywrócić bunkrowi dawną świetność i stworzył ogłoszenie na stronie crowdfundingowej. Dzięki wsparciu finansowym internautów, udało mu się zdobyć 2 tysiące dolarów i odbudować schron. Sami przyznacie, ta historia jest wyjątkowo niecodzienna!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

chłopak
Reddit

Po przekopaniu ogrodu odkryto schody.

chłopak
Reddit

Odkryty bunkier – robi wrażenie?

autor: Weronika Sztengreber

ZOBACZ TEŻ:

  1. Nowe 500 plus. Dostać będą mogli absolutnie WSZYSCY!
  2. Mama i córka przeszły szereg operacji plastycznych. Dziś wyglądają identycznie
  3. Agata Duda zachwyciła w Tokio. Pierwsza Dama nigdy nie wyglądała tak modnie i stylowo ZDJĘCIA
  4. Kobieta ciągnie psa na smyczy tak, że prawie go dusi. To, jak zareagował przechodzień zasługuje na oklaski
  5. Mama była przekonana, że sfotografowała ducha leżącego przy jej małym dziecku. Prawda okazała się zaskakująca
  6. Media obiegła smutna wiadomość o synowej Katarzyny Dowbor. Fani są zmartwieni

 

źródło: /thetravelbreeze.com

Poprzedni artykułPanna młoda przejrzała monitoring z wesela. Nie mogła uwierzyć w to, co wyprawiali jej goście po kątach
Następny artykułPies stracił wzrok i musiał przejść operację. Nagrano jego reakcję, gdy znów zobaczył właścicieli
Redaktor prowadzący w Lelum.pl. Wielbicielka wszystkiego, co nietypowe, ale kocha też popkulturę. Eksperymentalna muzyka, dziwny makijaż i słodkie pieski to rzeczy, które na co dzień zaprzątają jej myśli. Uwielbia spotykać inspirujących ludzi i uczyć się nowych rzeczy, niekoniecznie przydatnych w codziennym życiu.