Ciężarne kobiety odnalazły nowy, ciekawy gadżet, który masowo zabierają ze sobą na porodówkę. Mowa tu o grzebieniu! Wbrew pozorom wcale nie służy im do czesania, czy pielęgnowania włosów. Jak się okazuje może mieć on też szereg innych zastosowań. Z artykułu dowiesz się, do czego przyszłe matki potrzebują grzebienia na sali porodowej!

Ciąża to niezwykle piękny, ale też trudny czas dla każdej przyszłej mamy. Wkrótce jej życie ulegnie całkowitej zmianie. Poród budzi wiele emocji i kontrowersji – szczególnie obawiają się go kobiety, które rodzić będą po raz pierwszy. Okazuje się, że ból porodowy jest możliwy do zniesienia, jeśli nie zapomnisz zabrać ze sobą jednego, kluczowego przyboru!

Ciężarne kobiety zabierają ze sobą grzebień na salę porodową

Jak się okazuje, kobiety nie przynoszą grzebienia na porodówkę zupełnie bez powodu. Dzięki temu gadżetowi, ból porodowy jest łatwiejszy do zniesienia. Nie chodzi oczywiście o to, że zabranie grzebienia zapewni ci w 100% bezbolesny i bezproblemowy poród. Nie zapominajmy, że każdy z nas ma inny próg odczuwania bólu. 

Zastanawiacie się, jak grzebień może pomóc przy porodzie? Już odpowiadamy! Przedmiot z reguły używany do wyczesywania włosów może zadziałać niczym najlepsze znieczulenie. Najważniejsze jest w tym przypadku właściwie uciskanie nim wewnętrznej części twojej dłoni.

  1. Przyjaciel Małgorzaty Kożuchowskiej pokazał jej zdjęcie sprzed 25 lat. Bardzo się zmieniła?
  2. Włożyła truskawki do miski z octem. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, nigdy nie zrobi inaczej
  3. W końcu wracają koncerty i imprezy masowe. Ważne zmiany, znamy datę

Przyszłe matki oszalały na punkcie tej innowacyjnej metody

Tajemnica tkwi w odpowiednim uciskaniu i ząbkach grzebienia, to już wiemy. Jak więc poprawnie wykonywać tę czynność, aby realnie zminimalizować ból porodowy? 

– Delikatne wbijanie ząbków grzebienia w dłoń działa niczym akupunktura i może znacznie ułatwić kobiecie poród. Ta teoria ma swoje potwierdzenie w badaniach naukowych. Nasz mózg może skupić się równocześnie na maksymalnie kilku odczuciach. Ponieważ zakończenia nerwowe na rękach są bliżej -docierają do niego najpierw. W ten sposób oszukujemy nasze ciało, które, chociaż na chwilę zapomina o bolesnych skurczach – czytamy na Facebooku Fox Valley Birth and Baby.

Pod postem na Facebooku pojawiło się wiele komentarzy kobiet, które miały okazję przetestować tę metodę. I wiecie co? To naprawdę działa!

– W czasie mojego porodu gniotłam w dłoni plastikowego jeża. Czułam dyskomfort w rękach, ale skurcze nie były o wiele mniej odczuwalne – pisze jedna z Internautek.

– To prawda! Gdy rodziłam mąż odwracał moją uwagę od bólu poprzez szczypanie mojego ramienia. To pomagało- pisze kolejna. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ciąża plus
Fot. Arteida MjESHTRI, Unsplash

Ciężarne kobiety odnalazły swój własny, innowacyjny sposób, walki z bólem porodowym!

cięzarna
Fot.pexels.com

Grzebień pomaga w zminimalizowaniu bólu w trakcie porodu. 

Ciąża
fot. unsplash.com/@freestocks

Jak się okazuje, odczuwanie innego bólu, pomaga zająć czymś głowę i myśli i chociaż na moment oszukać nasze ciało.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Nowy sondaż prezydencki może poważnie namieszać. Rośnie dystans między Dudą i Trzaskowskim, do wyborów tylko 11 dni
  2. Pokazała paragon za obiad w Łebie. Może zamknąć usta całym tłumom
  3. TVP podjęło ostateczną decyzję, znika uwielbiany serial. Aktor stacji przerwał milczenie
  4. Bolesne wyznanie Małgorzaty Rozenek. W chwili szczerości zaczęła dziękować Bogu
  5. Przygarnął malutkiego, czarnego kotka. Po 7 latach zaczęły dziać się niezwykłe rzeczy, zwierzak zupełnie się zmienił
  6. Najsmutniejsze możliwe doniesienia z Polski. Nie żyje dwójka malutkich dzieci, tragiczna śmierć

 

źródło: papilot.pl

 

 

 

 

 

 

 

Poprzedni artykułIle emerytury dostaje Jarosław Kaczyński? Ujawniono ogromną kwotę, wiadomo też ile zaoszczędził w zeszłym roku
Następny artykułGwiazda Tulii pokazała odważne zdjęcie. Widać dokładnie, że nie ma na nim bielizny
Redaktor działu Lifestyle w Lelum.pl. Ukończyła Dziennikarstwo na lubelskim UMCESie. Pisanie tekstów było jej pasją, odkąd pamięta. To właśnie w tej dziedzinie chciałaby być perfekcjonistką. Miłośniczka zumby, klimatów latino i włoskiego jedzenia. Nienawidzi nudy i monotonii. Optymistka, dla której każdy kolejny dzień to nowa przygoda.