Jeszcze nie tak dawno podobne urządzenia były kupowane tylko przez osoby z przewlekłymi chorobami płuc. Teraz może być ono pomocne również dla osób chorych na COVID-19. Pandemia koronawirusa sprawiła, że coraz więcej Polek i Polaków decyduje się na zakup pulsoksymetru profilaktycznego.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie urządzenie może być pomocne dla chorych na koronawirusa
  • W jaki sposób ono działa
  • Czy pulsoksymetr może wykryć wirusa SARS-CoV-2

To urządzenie jako jedyne pozwala nam w domowych warunkach sprawdzić w jakim stadium COVID-19 jest pacjent i czy wymaga pilnej hospitalizacji — opowiada dla portalu WP abcZdrowie dr Michał Domaszewski, lekarz rodzinny i autor bloga.

Pulsoksymetr może być pomocny dla osób z COVID-19

Współczesna medycyna stanęła przed poważnym zadaniem, jakie postawiła przed nią pandemia koronawirusa. Lekarze i naukowcy wyszukują coraz to nowsze sposoby, aby ułatwić wszystkim walkę z niebezpiecznym wirusem SARS-CoV-2. Czym jest pulsoksymetr?

Pulsoksymetr to specjalistyczne urządzenie elektroniczne, które służy do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi.

Jest to bardzo proste w użytkowaniu urządzenie. Wystarczy założyć je na palec i po kilku sekundach wiemy, jaki jest poziom tlenu we krwi — opowiada dla portalu dr Michał Domaszewski.

Sprzęt działa na zasadzie pochłaniania przez krwinki czerwone promieniowania o dwóch różnych długościach fal — czerwonego i podczerwonego. Mierzony sygnał składa się również z dwóch segmentów — stałej i zmiennej (pulsującej).

Urządzenie wykorzystuje fakt, że hemoglobina utlenowana i odtlenowana mają różne właściwości optyczne. Czujnik pulsoksymetru najczęściej zakłada się na palec, małżowinę uszną, czoło lub skrzydełko nosa, a u noworodków na stopę lub nadgarstek.

Przed pandemią koronawirusa z tych urządzeń korzystały głównie osoby z przewlekłymi chorobami płuc, jak astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc — dodawał dr Domaszewski.

Pulsoksymetr a diagnoza COVID-19

Dr Domaszewski wytłumaczył, że urządzenie nie pozwala na zdiagnozowanie obecności SARS-CoV-2. Jednak może on się okazać nieoceniony dla osoby, która już zachorowała na koronawirusa i musi zostać w domu.

U osoby zdrowej poziom natlenienia krwi powinien wynosić 96-99 proc. Często jest to indywidualne. Jeśli jednak natlenienie krwi spada poniżej 95 proc., to może być wskazanie do hospitalizacji — powiedział.

Jego zdaniem w obecnych warunkach te urządzenia mogą okazać się bardzo pomocne w niemal każdym mieszkaniu.

W przypadku chorych na COVID-19 saturacja krwi jest jednym z najważniejszych pomiarów. Osoba, która przechodzi pierwsze stadium choroby, będzie miała natlenienie krwi powyżej 95 proc. Jeśli saturacja spada, zaczyna się drugie stadium choroby i trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem — podkreślał.

Przypomnijmy, że obecnie lekarze wyróżniają trzy fazy COVID-19: objawy wstępne, namnażanie się wirusa (wiremia) oraz tzw. burza immunologiczna, zwana cytokinową. To nadmierna reakcja organizmu, który wykrył niebezpieczeństwo i namnaża cytokiny, aby się obronić. Prowadzi to do jego dezorientacji, wskutek czego atakuje własne tkanki.

Pulsoksymetr pozwoli na wskazanie, na którym etapie choroby jesteśmy. Jest to istotne, ponieważ pacjentom w początkowej fazie podaje się remdesivir, który może skutecznie zatrzymać namnażanie się wirusa w organizmie.

Zobacz także w naszych serwisach:

Źródła: portal.abczdrowie.pl, wikipedia.org

 

Poprzedni artykułViola Kołakowska znowu odpływa na Instagramie. „Netflix należy do grupy masońskiej”
Następny artykułKasia z „Królowych Życia” pokazała nowe zdjęcie po operacji. Celebrytka zoperowała całą twarz
Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl