Jaki jest najlepszy prezent na Dzień Mamy? Taki, który można pamiętać przez całe życie? Podaruj jej czas. Spędzony wspólnie, bezcenny, magiczny.

Pamiętam, jak w zeszłym roku zastanawiałam się nad najlepszym prezentem dla mamy. Miał być praktyczny, taki, który przyda się na co dzień i jeszcze w czymś pomoże. Kremy, pomadki,  lakiery do paznokci? To wszystko już przerabiałam w kolejnych latach. Ponieważ obie z mamą jesteśmy, od jakiegoś czasu, freakami żywieniowymi i stawiamy na naturalne pożywienie, jak najmniej przetworzone, przerzucamy się przepisami z warzywami, zaczęłam czytać o różnych substancjach, które lądują w suplementach diety. Substancje barwiące, konserwujące, przeciwzbrylające, wypełniające… Czego tam nie ma?

Mama, z racji wieku i potrzeb, suplementuje witaminę D, K i B12 (od kilku lat mocno ograniczyła mięso). Do tego żelazo i wapń, plus Omega 3,6,9. Sporo tego. Po przeczytaniu artykułu o tych wszystkich dodatkach przeglądnęłam etykiety maminych supli. Szok! Z resztą moje nie wyglądały inaczej. Wtedy pomyślałam, że musi być inne wyjście. Zaczęłam szukać i trafiłam na firmę Terranova. Zamiast wypełniaczy do kapsułek (są roślinne) dodają roślinki, nie uznają barwników, substancji smakowych. Nie dodają też konserwantów, bo świeże warzywa i owoce oraz różne ziółka liofilizują. To taki proces, gdy rośliny głęboko się mrozi i pozbawia wody, a dzięki temu po ponownym połączeniu z wodą liofilizat „budzi się”, czyli odzyskuje sporą część naturalnych właściwości. Postanowiłam, że kupię jej suplement diety Multivitamin Woman, bo to aż 40 składników, w tym 11 różnych roślin! No i nie musi już brać kilku różnych suplementów tylko jeden. W zasadzie, to mógłby być koniec tej historii, gdyby nie…

Wiecie, bycie mamą oznacza czasem, że we własnym domu, z maluchem, ten Dzień Matki trzeba samemu zorganizować. W dodatku mąż chyba podglądał co kupowałam, bo też dostałam suplement diety Multivitamin Woman a ja jeszcze dokupiłam Na-Co-Dzień. To taka multiwitamina Terranovy z serii Green Child (dla dzieci) zamknięta w miniaturowych kapsułkach roślinnych. No więc gdy Zosia wróciła z przedszkola, dostałam laurkę, wierszyk i coś trzeba było z tym dniem zrobić.

Suplement diety
Suplement diety

Pisałam już, że ostatnio jestem freakiem roślinnym? Pisałam. Staram się mieć zawsze jakieś listki świeżej mięty, płatki migdałowe, kokosowe, daktyle nasiona chia, jakieś owoce i mleko roślinne (moje ulubione to migdałowe). Z Zosią postanowiłyśmy zrobić sobie babski Dzień Mamy i zrobić pudding.

Przepis jest prosty i więcej z nim zabawy z dzieckiem niż mozolnego gotowania. Kapsułki Terranovy mają tę zaletę, że można je otwierać i zawartość wsypać do puddingu. Do mojego trafiła porcja dzienna Multivitamin Woman, do Zosi Na-Co-Dzień. Do jej trafiła trochę okrężną drogą, bo najpierw rozsypała się na stole. Zośka próbowała to zgarnąć i wtedy zrobiło się zabawnie. Proszek jest delikatny oprócz 12 witamin i 7 minerałów jest tam też: spirulina, otręby ryżowe, sok i części zielone buraka, owoc jeżyny, liście szpinaku, kiełki brokułu, liść rukwi wodnej oraz liść mniszka. Na wyobraźni dziecka robi to piorunujące wrażenie. Jak warzywa i owoce zamienić w proszek? Grzebaliśmy w nim, wąchaliśmy, szukaliśmy jeżyny. Pierwszy raz widziała liofilizowane rośliny. Dwie kapsułki trafiły już do miseczki i wymieszane z puddingiem ozdobionym owocami okazały się przepysznym deserem. No i zdrowym. 

Suplement diety
Suplement diety

Na razie tego nie musi wiedzieć, ale wystarczy, że ja mam świadomość znaczenia kwasu DHA, który w ilości 250 mg dziennie przyczynia się do utrzymania prawidłowego funkcjonowania mózgu. Witamina D jest potrzebna do prawidłowego wzrostu i rozwoju kości u dzieci oraz przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania ich układu odpornościowego. Jod przyczynia się do prawidłowego wzrostu dzieci. Żelazo przyczynia się do prawidłowego rozwoju poznawczego dzieci. To chyba warto jednak było wybrać to Na-co-Dzień i co dzień przemycać do diety młodego człowieka?

Wiecie co było jeszcze ważniejsze? Czas! Do dziś pamiętam zabawę na stole, pytania, zdziwienia, śmiech i satysfakcję, że zrobiłyśmy coś razem. W niektórych kulturach nie ma Dnia Matki. Uważa się tam bowiem, że mamę trzeba kochać i szanować codziennie. Coś w tym jest. Ten wspólny czas, gdy możemy rozmawiać, przytulać się, płakać albo milczeć pamiętamy bardziej niż najdroższe prezenty. I to jest mój patent na niezapomniany Dzień Mamy Na-Co-Dzień.

Malwina

Więcej na: https://terranovapolska.pl/

 

Tekst zewnętrzny

Copywriter, specjalistka z dziedziny reklamy natywnej. Absolwentka UKSW, z wykształcenia: teolog, pedagog i dietetyk kliniczny. Po godzinach: gamerka i globtroterka. Miłośniczka technologii 4K (koc, książka, kawa, kot).