Program „Nasz nowy dom” uratował sytuację materialną i rodzinną tysiącom osób w całej Polsce. Katarzyna Dowbor wraz z ekipą remontową dbają o to, by domy ludzi, zgłaszających się do projekcji Polsatu były godne mieszkańca XXI w. Niestety natłok nieszczęść, jakie spotyka rodziny, żyjące w naszym kraju spowodował, że niejeden pracownik ekipy zrezygnował z pracy. Słynna prezenterka opowiedziała o tym w rozmowie z portalem „WP Kobieta”.

Aby dostać się do programu „Nasz nowy dom” konieczne są do spełnienia odpowiednie kryteria. Oczywiście rodzina musi znajdować się faktycznie w bardzo ciężkiej sytuacji, ale też dom nie może być za duży. Wiele czynników wpływa na to, że pracownicy nie są w stanie dłużej pracować dla ekipy Polsatu.

Katarzyna Dowbor o rezygnacji pracowników programu „Nasz nowy dom”

Katarzyna Dowbor udzieliła szczerego wywiadu dla portalu „WP Kobieta”, w którym opowiedziała o wrażeniach z pracy w programie „Nasz nowy dom” oraz przytoczyła kilka sytuacji, które ją oraz jej ekipę napotkały.

Słynna prezenterka telewizyjna przyznaje, że praca dla produkcji Polsatu jej nie nudzi, jednak zdarzają się momenty, w których jest zmęczona. Najgorsze były dla niej pierwsze trzy lata pracy dla programu.

Było to spowodowane natłokiem nieszczęść i sytuacji, o których słuchała podczas zgłoszeń ludzi do produkcji. Był moment, w którym rozważała rezygnację, jednak chęć pomocy innym przewyższyła te zamiary. Niestety nie wszyscy pracownicy byli na tyle „twardzi”, by pozostać, a natłok nieszczęść ludzkich przerósł ich możliwości.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

– Mam dosyć mocną psychikę i nauczyłam się patrzeć na to zdroworozsądkowo. Ale mamy kolegów, którzy z nami pracowali i w pewnym momencie pękli i opuścili naszą ekipę. Po prostu nie byli w stanie znieść tej ilości nieszczęść – mówiła Katarzyna Dowbor dla „WP Kobieta”.

Katarzyna Dowbor o pracy dla programu „Nasz nowy dom”

Mama Macieja Dowbora idealnie pasuje do roli prezenterki tak wzruszającego programu, jak produkcja Polsatu. Jednak mimo zazwyczaj pojawiających się happy endów praca dla niej wymaga bardzo dużego poświęcenia i natłoku siły fizycznej oraz psychicznej.

Katarzyna Dowbor przyznaje, że jest to najtrudniejszy program w jej karierze zawodowej. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik i ekipa nie może sobie pozwolić na niedociągnięcia.

 Nie wynika to wcale z tego, że jestem w wieku emerytalnym, tylko z tego, że on jest bardzo wymagający, nie da się go robić na pół gwizdka. To jest ogromne zaangażowanie psychiczne i fizycznie – opowiada prezenterka.

Mimo wszystko pomaganie i satysfakcja z wykonanej pracy jest znacznie silniejsza od wyczerpania fizycznego i psychicznego, które momentami Dowbor odczuwa. Do tego dochodzi wiele wzruszających historii, o których można napisać książkę. To naprawdę zaszczytna i wspaniała funkcja.

Zobacz zdjęcie:

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Nasz Nowy Dom (@nasznowydom)

Katarzyna Dowbor przyznała, że natłok przykrych historii ludzkich spowodował, że wielu jej kolegów z programu „Nasz nowy dom” zrezygnowało z pracy w produkcji. 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

 Źródło: WP Kobieta

Redaktor w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracował dla Radia Centrum w Lublinie oraz portalu sportowego iGol.pl. Pasjonat sportu, w szczególności piłki nożnej, hip-hopu i dobrego kina. W wolnych chwilach pisze wiersze i teksty muzyczne. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl