Dariusz Gnatowski zmarł w 20 października. Informacja o jego odejściu wstrząsnęła wszystkimi. Dziennikarze RMF zdołali się dowiedzieć, że aktor trafił do szpitala z ciężką niewydolnością oddechową. Szczegóły na temat ostatnich godzin aktora, które podał dyrektor placówki, do której trafił Dariusz Gnatowski, są porażające. Toczyła się ciężka walka o życie. 

Dariusz Gnatowski zmarł we wtorek po południu. Ta informacja wstrząsnęła wszystkimi. Dyrektor szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie opowiedział, jak wyglądały ostatnie godziny aktora. –To był naprawdę bardzo ciężki stan – wyjaśnia Marcin Mikos.

Nie żyje Dariusz Gnatowski 

We wtorek 20 października media przekazały porażającą wiadomość, która natychmiast obiegła całą Polskę. Nikt nie mógł uwierzyć w nagłówki, które pojawiały się na portalach. Niestety, tego dnia zmarł polski aktor filmowy, teatralny i dubbingowy, który szczególną rozpoznawalność zyskał dzięki wcieleniu się w postać Arnolda Boczka w kultowym serialu Świat według Kiepskich.

Uwielbianego aktora, który odszedł zdecydowanie przedwcześnie, w wieku zaledwie 59 lat, w mediach społecznościowych żegnały największe gwiazdy. Wpisy pełne poruszających słów i niezwykłych wspomnień o Dariuszu Gnatowskim przypominały, jak wspaniałym był on nie tylko artystom, ale i człowiekiem. Cała Polska łączyła się w bólu z rodziną i bliskimi zmarłego.

– Odszedł mój serdeczny kolega Darek Gnatowski. Och, jaki to był wspaniały kompan. Opowiadał dowcipy po góralsku z akcentem nie do podrobienia. Był przy tym skromny i życzliwy życzliwością, jaka już dzisiaj jest na wymarciu – wspominała aktora Joanna Kurowska. – Nikomu nie zazdrościł. O swoich kolegach z Krakowa, Treli, Peszku, Stuhrze, mówił z niekłamanym podziwem. W naszym środowisku to rzadkość. Nie wartościował się, odbierając wartość innym. Nie musiał. Miał kręgosłup. Lubiliśmy się wyznała w obszernym wpisie.

– Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że jak przyjadę na plan Kiepskich w styczniu, to nie usłyszę: Joaśka, jak już se tam zagrasz to swoje, to zejdź se na dół w hotelu na piwko. Chyba się już Gnatu kochany nie napijemy. Darku, będzie mi Ciebie brakować. Bardzo. Niech ten rok już se pójdzie. W MORDĘ JEŻA… – zakończyła.

Teraz media przekazały kolejne informacje w sprawie śmierci aktora. Ujawniono, jak wyglądały ostatnie chwile Dariusza Gnatowskiego. Dyrektor szpitala, do którego trafił, artysta zdradził, co działo się za drzwiami placówki. Jego słowa nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

  1. Wprowadzono nowy zakaz, dotknie tysiące młodych osób w całej Polsce. Nie spodziewali się podobnej decyzji
  2. Prawdziwy dramat. Jolanta Kwaśniewska nie mogła dłużej milczeć
  3. Polska zamknie granice? Premier Morawiecki nie pozostawił wątpliwości

Ostatnie godziny Dariusza Gnatowskiego

Aktor trafił do szpitala we wtorek. Wiadomo, że miał niewydolność oddechową. Dziennikarze RMF dotarli także do informacji, że gwiazdor był zakażony koronawirusem. Dyrektor Szpitala Specjalistycznego przybliżył dziennikarzom Super Expressu, jak wyglądała sytuacja, gdy Dariusz Gnatowski trafił do szpitala.

– Trafił do nas w bardzo ciężkim stanie, właściwie kilka godzin po przyjęciu do szpitala zmarł. To była bardzo trudna, bardzo żmudna akcja reanimacyjna, ogromny wysiłek lekarzy i pielęgniarek, którym bardzo dziękuję, bo włożyli mnóstwo serca, mnóstwo energii, by uratować Darka Gnatowskiego, niestety nie skończyło się to optymistycznie i Darka żegnamy – wyjawił dyrektor szpitala.

Mężczyzna nie zdradził dokładnej przyczyny śmierci aktora, ponieważ nie jest do tego upoważniony. Wiadomo jednak, że Dariusz Gnatowski zmagał się również ze sporą nadwagą i cukrzycą typu 2. Niestety, mimo długiej reanimacji i ogromnych wysiłków, jakie w ratowanie życia artysty wkładali lekarze, stało się najgorsze.

– Każda osoba, nawet publiczna, ma prawo do pewnej sfery prywatności, nie chciałbym wchodzić tutaj w szczegóły. Mogę powiedzieć tylko, że trafił z bardzo ciężką niewydolnością oddechową, z potężnym obrzękiem i to był naprawdę bardzo ciężki stan i mimo naszego wysiłku nie udało się go uratować – wyjaśnił dr Mikos. 

Pogrzeb Dariusza Gnatowskiego

Jak przekazały media, pogrzeb Dariusza Gnatowskiego odbędzie się w Krakowie. Jednak z powodu panującej sytuacji w Polsce i nowych obostrzeń, które zostały wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa, w ostatniej drodze aktora będą mogli towarzyszyć mu tylko najbliżsi. Dla niektórych jest to ogromny cios.

– Z powodu obostrzeń nie będę mogła uczestniczyć w pogrzebie. Jest mi przykro, że nie będę mogła pożegnać swojego przyjaciela – powiedziała w rozmowie z portalem Se.pl Joanna Kurowska.

Dokłada data pogrzebu Dariusza Gnatowskiego, nie została podana do informacji.

ZOBACZ ZDJĘCIE:

Dariusz Gnatowski
fot. TRICOLORS/East News

Nie żyje Dariusz Gnatowski. Ujawniono, jak wyglądały ostatnie chwile życia uwielbianego aktora, który w pamięci polskich widzów na zawsze zapisał się rolą Arnolda Boczka w serialu Świat według Kiepskich.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Miliony Polaków odetchną z ulgą. Jest informacja na temat kolejnych obostrzeń
  2. Pilny apel PKP do wszystkich pasażerów. Ogromne zmiany nie tylko na 1 listopada
  3. Kaja Godek o aborcji po gwałcie: „ufam, że ten przepis też zostanie zniesiony”
  4. Anna Lewandowska pokazała zdjęcie z wypadku. Złamany nos i opuchnięta twarz
  5. Minister Edukacji powiedział, ile będzie trwać nauka zdalna, wielu rodziców może nie być zadowolonych
  6. Akcja CBA nie wystarczyła, uzbrojeni agenci w domu Giertychów. Nieoczekiwany zwrot akcji
  7. Fatalna sytuacja. Ogromna zmiana w robieniu zakupów w Lidlu, jest komunikat

źródło: se.pl

 

Poprzedni artykułKoniec ”Tańca z gwiazdami”, widzowie wybrali zwycięską parę. Emocje sięgnęły zenitu, kto się spodziewał?
Następny artykułOwczarek niemiecki myślał, że jego przyjaciel nie żyje. Nagrano poruszające chwile
Redaktorka w Lelum.pl. Studentka kulturoznawstwa na UKSW w Warszawie. Wielbicielka jogi. Codziennie zaczyna poranek od powitania słońca i medytacji. W każdej wolnej chwili czyta książki. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl