Starbucks to bez wątpienia najpopularniejsza sieciowa kawiarnia na świecie – od powstania w 1971 roku powstało blisko 30 tysięcy placówek, które rozlokowane są w ponad 70 państwach całego świata. Jedną z najbardziej charakterystycznych dla sieci praktyk jest podpisywanie kubków z kawą imieniem osoby zamawiającej. Przyjęło się, że ma to na celu uniknięcie pomyłek przy wydawaniu napojów. Prawda jest jednak o wiele bardziej zaskakująca.

Skąd wzięły się imiona na kubkach ze Starbucksa?

Praktyka „znakowania” zamówień wynika z wyjątkowego mechanizmu, wprowadzono ją zaś na podstawie… naukowych obserwacji, konkretniej zaś – poczynionych badań behawioralnych. Mimo że kwestia ta brzmi niezwykle skomplikowanie, wyjaśnienie jest dużo prostsze.

Zdecydowana większość z nas ma w domu swój ulubiony kubek, w którym kawa czy herbata pijana jest najczęściej, smakuje bowiem… lepiej. Podobnie działa to również w przypadku Starbucksa – otrzymując napój podpisany swoim imieniem, klienci mają bowiem wrażenie, że został on przygotowany specjalnie dla nich.

To zaś ma mieć wpływ nie tylko na doznania smakowe i przyjemną atmosferę, w której można wypić ulubioną kawę, ale także skłaniać gości do jak najczęstszego odwiedzania sieci. Działa? Z pewnością – tylko w Polsce Starbucks dysponuje bowiem ponad 70 kawiarniami, które każdego dnia obsługują tysiące osób.

Spodziewaliście się takiego wyjaśnienia?

Starbucks
fot. Ade Rifaie / Pexels

Źródło: Glamour

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. Tomasz Lis w żałobie. Przekazał wiadomość o śmierci cenionego dziennikarza

Wydawca i redaktor sekcji Lifestyle. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl