Ela jest autorką fanpage’a o nazwie „Okiem Elizabed”, za pośrednictwem, którego dzieli sie swoimi przemyśleniami na różne tematy. W jednym ze swoich postów wypowiedziała się na temat zabierania małych dzieci na wesele. 

Ela na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii i jest mamą dwóch synów. W wolnym czasie prowadzi swój fan page. –Lubię śmieszyć ludzi, ale też mówić o tym, o czym inni nie chcą – powiedziała w rozmowie z Ofeminin

Matka na temat zabierania małych dzieci na wesele 

Mama dwóch małych chłopców postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zabierania dzieci na wesele. Mimo tego, że sama posiada dzieci i kocha je ponad życie, to jej zdanie prawdopodobnie różni się od opinii części mam. 

Ela na łamach swojego fan page’a „Okiem Elizabed” podzieliła się swoją refleksją. Kobieta w sarkastyczny sposób opisała zachowanie matek, które zabierają swoje jeszcze bardzo małe pociechy na zabawy weselne: 

[…] matki zabierają te dzieci na siłę na ten ślub tylko po to, żeby się nimi pochwalić. Chyba nie myślicie, że nie mają z kim ich zostawić? Po prostu k…, często to jedyny aspekt ich życia, którym mogą się pochwalić i dlatego wpychają te biedne dzieci wszędzie, gdzie się da. Mogłaś obronić pracę magisterską – to nic, matka wtedy i tak ci powie, że wychowywanie dzieci jest ważniejsze i lepsze! A Ty nie wiesz nic o życiu, doktorat Ci szklanki wody nie poda, niestety – podsumowała Ela.

Co więcej, kobieta przytoczyła również takie przypadki, kiedy to młodzi zaznaczają w zaproszeniu, aby nie przychodzić na przyjęcie z dziećmi poniżej 12 roku życia:

Jeśli taka matka-wariatka otrzymuje zaproszenie na ślub/wesele z dopiskiem „prosimy o niezabieranie dzieci do lat 12” kabelki w jej mózgu – tak zwane styki – przestają łączyć i zaczyna się prawdziwy koszmar. Jak to do ch… jasnego bez MOJEGO dziecka? Skoro on ma 2-latka i chce potiniać na weselu, najlepiej podczas pierwszego tańca pary młodej, ładując się im pod nogi, psując cały nastrój i rwąc młodej sukienkę, ja matka Polka mam mu zabronić? Nie wziąć?! Po Waszym trupie, moi drodzy! – pisała sarkastycznie autorka fan page’a „Okiem Elizabed”. 

Pod koniec swojego wywodu podkreśliła jednak, że nie wszystkie mamy są takie same i „nie ma co pakować ich do jednego wora”. 

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Zobacz zdjęcie: 

Artykuły polecane przez Redakcję Lelum: 

Źródło: Ofeminin.pl, Facebook 

 

 

 

Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka krajoznawstwa i turystyki kulturowej na KUL. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: borynadrianna9@gmail.com.