Dziewczyna, kobieta, a później żona powinna zachowywać się wzorowo: sprzątać, gotować, rodzić dzieci, zgadzać się zawsze ze zdaniem męża i być od niego zależna, jest jego wizytówką. Jej głównym zadaniem jest dobrze się prezentować. Dokładnie tak sądzili mąż i teściowa naszej dzisiejszej bohaterki. Cała jego rodzina myślała właśnie w taki sposób. 

Nasza dzisiejsza bohaterka, Emilia postanowiła wyznać, jak wyglądało jej życie po ślubie. Na początku nie znała rodziny męża, ponieważ mieszkali w innym  mieście, gdzie kobieta przeprowadziła się niebawem, już jako żona. Przyjechali dopiero na uroczystość, ale sprawiali wrażenie miłych, choć nieco sztywnych. Niestety pozory bardzo zmyliły Emilię.

„Żona to mój zawód!” Dziewczyna musi być grzeczna

— Nigdy nie miałam prawdziwej rodziny, odkąd tylko pamiętam, wychowywałam się w domach zastępczych. Dlatego, kiedy zyskałam bliskich, ogromnie się ucieszyłam. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, co to są za ludzie. — zaczyna swoje wyznanie Emilia. — Mojego męża poznałam, kiedy kończyłam studia, ja byłam na filologii angielskiej, a on na prawie. Cała jego rodzina to tacy prawnicy z krwi i kości. Chociaż w zasadzie nie mogę powiedzieć, że cała rodzina, raczej wszyscy mężczyźni w rodzinie! — dodaje.

Ich relacja potoczyła się jak w klasycznym filmie romantycznym: on był czarujący, szarmancki, niczego jej nie żałował, traktował ją jak prawdziwą księżniczkę. Ona, po uszy zakochana w tym, jak sądziła, niesamowitym mężczyźnie natychmiast przyjęła oświadczyny i rozpoczęło się planowanie ślubu.

— Studiował w zupełnie innym mieście, niż mieszkał ze mną, ponieważ rodzice oczywiście musieli posłać go na najlepszą według nich uczelnię, którą kończyli wszyscy jego dziadkowie, pradziadkowie, ojciec i bracia. Miał rozpocząć pracę u ojca zaraz po studiach i po naszym ślubie. Kiedy tylko ich zobaczyłam, to pomyślałam, że oni też są jak z filmu. Od razu przyjęli mnie ciepło, jakbym była ich córką. Tak z początku myślałam. — wspomina dziewczyna. — Nie dostrzegłam od razu, jak stłamszone były żona i narzeczone jego braci i jego matka. Dopiero później zrozumiałam, że od teraz żona to mój zawód! 

„Czy powinnam brać ślub?”

— Im bardziej wchodziłam w tę rodzinę, tym częściej zastanawiałam się, czy powinnam brać ślub, ale niestety było już za późno! wyznaje kobieta Dziewczyna, a później żona to wizytówka męża. Zadbana, grzeczna, rodząca synów i milcząca, kiedy trzeba. – powiedział mi mąż. Nie mogłam w to uwierzyć, bo okazał się zupełnie inny, niż wcześniej myślałam! Zaczął traktować mnie tak jak jego ojciec moją teściową i jego bracia swoje kobiety! Próbował zdominować mnie na każdym kroku!

 – Zobaczysz, że jeszcze przywykniesz. Jak urodzisz pierwszego syna, to zapomnisz o tych wszystkich bzdurach i rzeczywiście zajmiesz się swoimi obowiązkami. – powiedział mi kiedyś, gdy wspomniałam o rozpoczęciu pracy w zawodzie. Jestem załamana! Nie mam pojęcia, co robić! 

 

dziewczyna
Obraz Olessya z Pixabay

Wszystko zaczęło się tak pięknie!

dziewczyna
Obraz Free-Photos z Pixabay

Kobieta czuje się bardzo przytłoczona, przez rodzinę jej męża!

 

ZOBACZ TEŻ:

  1. Nie zobaczymy już Ryanaira w Polsce. Odważny krok firmy
  2. Mama braci Golec wydaje solową płytę! Przebije swoich słynnych synów?
  3. Ojciec polskiego aktora nie był obecny w jego życiu. ”Nigdy go nie poznałem”
  4. Kim jest Małgorzata Tomaszewska? Nowa prowadząca ”Pytanie na Śniadanie” ma znanego ojca
  5. Mama znalazła w pokoju syna sekretne drzwi za szafą. Kiedy je otworzyła, trudno było jej uwierzyć w to, co widzi
  6. Marta Kaczyńska podnosi alarm. Zdrowie, a nawet życie, milionów Polaków jest zagrożone
Poprzedni artykułBezdomny chihuahua przymierał głodem. W ostatniej chwili zdarzył się prawdziwy cud
Następny artykułPo co kotu wąsy? 4 fakty na temat kocich wibrysów
Redaktorka działu lifestyle na Lelum.pl, a prywatnie matka dwóch kotów. Pisanie od najmłodszych lat było jej pasją, którą nadal starać się rozwijać w miarę możliwości. Uwielbia też gotować, eksperymentując z przepisami. Fanka powieści fantasy i spokojnych jesiennych wieczorów przy kubku herbaty.