Edyta Olszówka jest aktorką, która swego czasu brylowała na ekranach widzów. Wszystko się zmieniło, kiedy do życia artystki wtargnęła choroba, która doprowadziła ją na samo dno kariery, ale także zniszczyła jej życie osobiste. Pojawiły się niepokojące zachowania, z których Edyta stała się słynna, a jak się okazuje, jej historia jest naprawdę tragiczna.

Plotki na temat choroby Edyty Olszówki krążą od bardzo długiego czasu. Nigdy jednak nie zostały one oficjalnie potwierdzone przez aktorkę. Dziennikarze szukali przyczyn jej agresywnego i oburzającego zachowania, które nie raz prezentowała w miejscach publicznych. Dziś już wiadomo, co było ich przyczyną.

Edyta Olszówka toczy walkę z alkoholizmem

Edyta stała się jedną z nielicznych gwiazd, która otwarcie przyznała się do tego, że cierpi na alkoholizm. Aktorka mogła cieszyć się pasmem sukcesów w życiu zawodowym, ale w życiu prywatnym coraz częściej zaczęła sięgać po napoje wysokoprocentowe. Kiedy Olszówka znalazła się na wyżynach swojego sukcesu, z dnia na dzień przez problemy alkoholowe straciła wszystkie propozycje pracy. Nie poddała się jednak i podjęła walkę z chorobą.

W 2006 roku Edyta Olszówka udowodniła, że w jej życiu pojawiają się problemy. Kiedy aktorka znajdowała się na pokładzie samolotu, wszczęła awanturę i omal nie pobiła stewardessy. Wszystko przez to, że Olszówka pozwoliła sobie na zbyt dużą ilość alkoholu. Artystka zdobyła się na odwagę i postanowiła opowiedzieć o swoim alkoholizmie w wywiadzie dla Elle.

W jakimś sensie tak. Ulubione czerwone wino, szampan Don Perignon… Byłam w RPA, Australii, gdzie są wspaniałe szczepy… Nie zdążyłam spróbować! Odmawiam sobie czegoś, co kocham, co dawało ujście moim emocjom, ale to nie depresja. To we mnie od zawsze było. Traktuję śmierć jako wyzwolenie… Tak, jest mi z sobą ciężko żyć. Bo jestem zamknięta w ciele, ograniczona swoją niewiedzą, nieświadomością. Bo nie wiem, czy umiem kochać – wyznała Edyta.

Obecnie Edyta Olszówka zniknęła z ekranów, a pojawia się jedynie na deskach teatru. Aktorka nie dostaje żadnych innych propozycji pracy, jednak najważniejsze, że zrozumiała jak nałóg zrujnował jej życie. Edyta wyznała, co było głównym bodźcem do zakończenia spożywania alkoholu.

– Wiedziałam, że za dużo piję. Zmroziła mnie książka prof. Wiktora Osiatyńskiego. Zapamiętałam z niej, że alkoholik jako ostatni mówi o sobie, że nim jest. Nie chciałam żyć w zakłamaniu… Utraciłam godność w oczach samej siebie… Każdy dzień to małe zwycięstwo, ale z alkoholizmem borykasz się do końca – powiedziała.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Melania Trump w szpitalu. Miała poważną operację
  2. Iron Majdan: ostra kłótnia i bluzgi Rozenek. „Ten program już mnie wk**ia”
  3. Nie żyje aktorka Margot Kidder

Źródło: piko.pl

ładowanie...

Zobacz również