Wiesław Gołas, słynny Tomasz Czereśniak z serialu „Czterej pancerni i pies” zmarł 9 października 2021 roku. Świat polskiego kina jeszcze nie otrząsnął się po jego śmierci. Franciszek Pieczka podzielił się niesamowitym wspomnieniem o kultowym aktorze.

Wiesław Gołas i Pieczka poznali się w Akademii Teatralnej w Warszawie, a zaprzyjaźnili podczas kręcenia serialu „Czterej pancerni i pies”. Teraz słynny aktor wspomina swojego kolegę z planu.

Franciszek Pieczka o Gołasie: „Wiesiek musiał się tłumaczyć z tego pijaka”

Pieczka wspomina, że Gołas na zajęciach w szkole teatralnej na jednych z ćwiczeń zagrał etiudę pijaka. Jego wykonanie tak spodobało się kolegom z doku, że wielokrotnie prosili go później, aby odgrywał ją ponownie:

Zawsze sobie żartowaliśmy z kolegami „Wiesiek, zrób pijaka, Wiesiek, zrób pijaka”. On wtedy grał, a myśmy się cieszyli – wspomina Pieczka.

Pieczka dodaje jednak, że pewnego razu Gołas niemal wpadł przez odgrywanie pijaka w kłopoty. Koledzy namówili kiedyś Wiesława, by wykonał swoją etiudę na mieście, w Warszawie.

Niestety, znienacka zza rogu ulicy wyszedł milicjant. Wiesław Gołas nie widział go, a bezczelni koledzy zaczęli podpuszczać go jeszcze bardziej, a po chwili pochowali się i obserwowali rozwój wydarzeń:

– Milicjant podszedł do Wieśka, popukał go po plecach i powiedział: „Obywatelu!”. Wiesiek, zaskoczony, od razu przestał grać. Na to milicjant: „Już tyle lat jestem na służbie, ale żeby na jedno moje słowo z klepnięciem po plecach ktoś z miejsca trzeźwiał, to mi się pierwszy raz zdarzyło„.

Całe szczęście historia skończyła się dobrze, choć Gołas musiał tłumaczyć się przed funkcjonariuszem milicji. Za to Pieczka zdecydowanie ma co wspominać po latach.

Źródło: Fakt.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

1. Media nieoficjalnie: Nowe obostrzenia w Polsce możliwe od 1 grudnia
2. Pilny apel Mikołaja Roznerskiego. Od rana prosi o wsparcie: „Jeżeli jesteście w jakiś sposób w stanie pomóc”
3. „Milionerzy”: Odpadła na pierwszym pytaniu, chodziło o lód. „Emocjonalnie ją to przerosło”