Gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz? Kontrowersyjna posłanka budzi ciekawość mediów i wyborców już od wielu lat. Zastanawialiście się kiedyś, jaką osobą jest na co dzień, poza Salą Posiedzeń? Sąsiedzki posłanki zdradzili co nieco na temat jej prywatnego wcielenia!

Posłowie i posłanki znani są nam głównie z sejmowych obrad, w których trakcie często padają dość, delikatnie mówiąc, mocne słowa. Ich prywatny wizerunek często jednak odbiega od tego, jak prezentują się na szklanym ekranie, jednak czy tak jest zawsze? Jeśli zastanawialiście się kiedyś, gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz i jaką jest sąsiadką, mamy dla was ciekawe wieści!

Gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz?

Posłanka mieszka w bloku na warszawskim Ursusie. Jak czytamy w NaTemat, Krystyna Pawłowicz może pochwalić się imponującym metrażem! W jej oświadczeniu majątkowym możemy zobaczyć, że mieszkanie ma 95 metrów kwadratowych i wycenione jest na 580 tys. złotych. Oprócz tego posłanka ma w Warszawie także drugie, mniejsze (35 metrów kwadratowych) lokum, które wynajmuje. 

Krystyna Pawłowicz: dom posłanki jest na warszawskim Ursusie. To tam się wychowała i nadal wierna jest dzielnicy. Urodziła się jednak w Wojcieszowie, mieście w województwie dolnośląskim. Jaka jest prywatnie Krystyna Pawłowicz tam, gdzie mieszka od lat? Sąsiedzi mają na temat posłanki skrajne opinie!

Krystyna Pawłowicz: dom posłanki to warszawski Ursus. Jaką jest sąsiadką?

Jakiś czas temu warszawskie Metro postanowiło zrealizować reportaż na temat prywatnego wizerunku posłanki. Wywiady przeprowadzano z sąsiadami mieszkającymi tam, gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz od lat. Opinie były bardzo różne – część sąsiadów, która zna posłankę głównie z zebrań wspólnoty mieszkaniowej mówiła, że daleko jej do idealnej sąsiadki. Okazuje się, że Pawłowicz prywatnie nie odbiega za bardzo od swojego sejmowego wizerunku, co więcej, sąsiedzi twierdzą, że w telewizji oglądamy jej uładzoną wersję!

– Na ostatnim spotkaniu, na którym byłam, w zeszłym roku, sprzeciwił się jej jeden z członków zarządu, nastąpiła delikatnie mówiąc – różnica zdań. Pani Krystyna zwyzywała go od najgorszych, przy świadkach – cytuje jednego z sąsiadów Metro.

Poszło o wymianę piecyków gazowych na Ursusie, posłance nie spodobał się jednak ten pomysł. Wszystko przez to, że wymianą miała się zająć niemiecka, a nie polska firma, a Krystyna Pawłowicz miała rzucić naprawdę obraźliwe, antysemickie uwagi. Sama posłanka nie skomentowała doniesień na ten temat, a w protokole zebrania nie zapisano jej obraźliwych wypowiedzi. 

Tam, gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz jest też wiele osób, które darzą ją dużą sympatią! 

–  Powiem panu, że dla niej nie ma różnicy z kim rozmawia, czy z dozorcą, czy ze starowinką, czy z jakąś szychą. Zawsze jest ciepła, serdeczna i pomocna. Jest bardzo pobożna i jest prawdziwą patriotką – mówi jedna z sąsiadek – Byłam zaskoczona, kiedy pierwszy raz zobaczyłam jej publiczne wystąpienie, że stać ją na takie cięte riposty. Później zrozumiałam, że ona tak musi, niestety – agresja budzi agresję. Skoro ją prowokują, to ona nie może być bierna.

Jak myślicie, jaka naprawdę jest Krystyna Pawłowicz? Słowa sąsiadów rodzą więcej pytań niż odpowiedzi!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

krystyna pawłowicz: mąż
youtube.com @Telewizja Republika

Gdzie mieszka Krystyna Pawłowicz?

gdzie mieszka krystyna pawłowicz
youtube.com @Superstacja

Posłanka od lat zamieszkuje warszawski Ursus.

gdzie mieszka krystyna pawłowicz
youtube.com @Onet News

Krystyna Pawłowicz: do posłanki ma imponujący metraż – aż 95 metrów kwadratowych!

ile zarabia krystyna pawłowicz
 youtube.com @Telewizja Republika

Pani profesor prywatnie podobno jest taka sama, jak w Sejmie.

1
2
3
4
5
Poprzedni artykułZrobiła makijaż swojej…babci! Wzruszyła cały internet
Następny artykułAnna Jantar napisała ten list do małej Natalii niedługo przed fatalnym lotem. Wzruszający dowód matczynej miłości
Redaktor prowadzący w Lelum.pl. Wielbicielka wszystkiego, co nietypowe, ale kocha też popkulturę. Eksperymentalna muzyka, dziwny makijaż i słodkie pieski to rzeczy, które na co dzień zaprzątają jej myśli. Uwielbia spotykać inspirujących ludzi i uczyć się nowych rzeczy, niekoniecznie przydatnych w codziennym życiu.