Cezary P. lepiej znany jako Diler Gwiazd w kwietniu 2017 został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze. Z zeznań świadków, a zwłaszcza Dariusza K., wynika, że Cezary P. przez osiem lat zaopatrywał polski show-biznes w narkotyki. Nasi celebryci najbardziej upodobali sobie ekskluzywną kokainę. Przynajmniej tak im się wydawało, bo prawdopodobnie wciągali coś dużo gorszego. Wytrzyjcie lepiej dobrze noski 😉

W momencie zatrzymania Cezary P. w swoim samochodzie miał 430 działek kokainy! Nie tylko on usłyszał zarzuty w sprawie handlu, również jego żona i córki oraz kilkanaście osób, które były pośrednikami w sprzedaży narkotyków, rozpowszechniając numer Dilera Gwiazd.

W zapisach Cezarego P. znaleziona zaszyfrowane dane oraz historię transakcji bardzo wielu klientów. Gwiazdy, politycy, znani warszawscy prawnicy i lekarze – to właśnie oni regularnie dzwonili do Dilera Gwiazd i kupowali u niego narkotyki.

ZOBACZ TEŻ: Walentynki 2018: Zobacz najpiękniejsze pary w polskim show-biznesie

Środek do usypiania koni

Zwrotów akcji w tej sprawie było już wiele, najsłynniejsza z nich to zeznania Anny G. byłej tancerki Tańca z Gwiazdami. Która zaprzeczyła, jakby miała kupować u dilera narkotyki, twierdziła, że zaopatrywał on ją w kotlety i alkohol 😀 😉

Na rozprawie, która odbyła się w tygodniu wyszły na jaw nowe fakty – Cezary P. nie oszukiwał jedynie policji, oszukiwał również swoich klientów. Z sądowej ekspertyzy wynikło, że proszek, który Diler Gwiazd sprzedawał, jako kokainę w rzeczywistości był środkiem do usypiania koni.

Szkoda, że prawo konsumenta nie obejmuje narkotyków 😉 

ZOBACZ TEŻ: Pierwszy numer Vogue’a jest „bardzo polski”. Rubik pozuje m.in. z kartoflami

źródło: pudelek.pl

ładowanie...

Zobacz również