Latem ubiegłego roku Irena Santor poinformowała o zakończeniu kariery artystycznej. Pierwsza dama polskiej piosenki nie rezygnuje jednak z szeroko rozumianej aktywności medialnej – w jednym z ostatnich wywiadów ujawniła nieznane dotąd fakty z młodzieńczych lat.

Irena Santor o przeszłości. „Przeszłam przez piekło”

Legendarna artystka urodziła się w 1934 roku – okres jej dzieciństwa upłynął więc pod znakiem wojny (w trakcie której straciła ojca). Santor przyznała w wywiadzie dla „Vivy!”, że traumatyczne przeżycia miały ogromny wpływ na jej życie.

– Żyłam na Pomorzu pod ostrą niemiecką okupacją. O tym, czym była straszna okupacja na Pomorzu, jeszcze nikt książki nie napisał. Wciąż ten strach noszę w sobie, przeszłam przez piekło, ale żyję, jestem i to doceniam – przyznała.

Wokalistka ujawniła również, że… planowała zostać zakonnicą.

– W naszym domu wisiał obrazek świętej Tereski. Boże, taki landszaft [obraz mający małą wartość artystyczną – przyp. red.] okropny, jak sobie go przypominam. Ale jak patrzyłam na świętą Tereskę w habicie, z różami, to koniecznie chciałam pójść do zakonu i zostać świętą jak ona. Na szczęście nikt mnie nie chciał przyjąć – dodała.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Irena Santor opowiedziała także o swojej matce, która przez cały okres niemieckiej okupacji pracowała, by utrzymać rodzinę.

– Pracowała ponad siły, bo była krawcową i musiała nas jakoś wyżywić w czasie okupacji. A potem, w pierwszych latach po wojnie, też nie było lekko, ciągle szyła tą igiełką, żeby jakoś związać koniec z końcem. Było jej ciężko, ale bardzo mnie kochała – powiedziała.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kim jest żona Szymona Hołowni? Ma pracę, którą w Polsce wykonuje zaledwie kilka kobiet
  2. Szklanki Magdy Gessler w Biedronce. Ile kosztują i do kiedy można kupić?
  3. Co łączy Monikę Olejnik i Jurka Owsiaka? Można się zdziwić

Źródło: Viva!

Redaktor