Irena Santor od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Chociaż na scenie osiągnęła już wszystko, jej życie prywatne nie zawsze było usłane różami. Niekwestionowana ikona polskiej piosenki w wieku 16 lat została sierotą. Ta tęsknota za rodziną pozostała we mnie do dziś, wyznała gwiazda w rozmowie z portalem kobieta.gazeta.pl.

Nie zawsze dzieciństwo gwiazd z pierwszych stron gazet było łatwe. Dogłębnie przekonała się o tym Irena Santor, której okres dorastania przypadł la lata wojny. Ojciec gwiazdy został brutalnie zamordowany, a matka zmarła, gdy kobieta miała zaledwie 16 lat. Artystka wróciła wspomnieniami do tamtych chwil i opowiedziała o trudach dorastania w rozmowie kobieta.gazeta.pl.

Irena Santor o dzieciństwie

O trudach dzieciństwa przekonała się  boleśnie Irena Santor, która przeszła przez wiele trudnych chwil. Na łamach portalu kobieta.gazeta.pl diva opowiedziała o doświadczeniach, z którymi musiała się zmierzyć, gdy była małą dziewczynką, a później dorastającą kobietą. Przyznała, że to był dla niej bardzo trudny czas. Co takiego wydarzyło się w jej życiu? 

W 1939 roku mojego ojca zamordowano. W tym mordzie brała udział osoba, którą znała moja rodzina. Przed wojną ten człowiek przychodził do nas do domu, był przyjacielem ojca. Gdy katowano tatę, bo rozkładali go na dużej ławie i po prostu lali, ten mężczyzna wtedy krzyczał: Tylko nie w głowę, żeby to trwało dłużej i bardziej bolało – wyznała Santor w rozmowie z portalem kobieta.gazeta.pl.

Tak traumatyczne doświadczenia z pewnością zostają w głowie na zawsze i kształtują psychikę, zwłaszcza dorastającej dziewczyny. Trudno wyrazić słowami ból, który przeżyła Santor. Niestety utrata ojca nie była jedyną dramatyczną sytuacją, z którą musiała się zmierzyć. 

Traumatyczne dzieciństwo

Po śmierci ojca długo nie mogła znaleźć sobie miejsca, szczególnie, że była córeczką tatusia, o czym wielokrotnie wpsominała. Nie był to jednak koniec jej trudnych przeżyć. W wieku 16 lat piosenkarka straciła matkę:

– Ojciec mnie rozpieszczał, mówił: Moja ukochana córeczka. Pamiętam go tylko z urywków wspomnień. Moi rówieśnicy z Solca też wychowywali się bez ojców. (…) Gdy miałam 16 lat, w 1950 roku, zmarła mama. I zostałam sierotą. Nie miałam też rodzeństwa. Ta tęsknota za ojcem, za rodziną pozostała we mnie do dziś – dodała w wywiadzie.

Od tej pory gwiazda musiała radzić sobie sama. Chociaż Irena Santor ma za sobą wiele ciężkich chwil, nigdy nie straciła pogody ducha. Jak sama mówi, najlepszą terapią są dla niej przyjaciele, a także muzyka, która towarzyszy jej od najmłodszych lat. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

irena santor
instagram.com @irena_santor_fan_club

Irena Santor przeszła w dzieciństwie trudne chwile.