Niestety ze świata muzyki docierają do nas bardzo smutne informacje. Zmarł bowiem Marty Roberts, znany z występów w duecie Marty & Elayne. Miał 89 lat.

Muzyk od jakiegoś czasu borykał się z poważną chorobą. Córka poinformowała o jego śmierci. 

Marty Roberts nie żyje

O śmierci artysty poinformowała jego córka Hali, która przy okazji wystosowała też swojemu ojcu piękne pożegnanie. Muzyk borykał się z wieloma przeciwnościami losu, w 2020 roku przeżył atak serca, a przed śmiercią walczył z chorobą nowotworową.

– Nie ma na świecie nikogo, kto mógłby go zastąpić. Zawsze żartował i śmiał się, bo, jak twierdził, to nic nie kosztuje. Był najmilszy dla każdego, kogo poznał – pisze o nim córka.

Marty Roberts wraz ze swoją przyjaciółką Elayne przez ponad 40 lat tworzyli duet, który stał się wręcz legendarny dla odłamu muzyki jazzowej o nazwie lounge, który w założeniu ma tworzyć klimat przyjazny do siedzenia w różnych lokalach. Wspomniany duet był zresztą znany właśnie nie ze swoich tras koncertowych, a regularnych występów w restauracji Dresden w Los Angeles, która dzięki nim stała się obowiązkowym miejscem wycieczek turystów zakochanych w takiej muzyce. Marty grał zarówno na perkusji, jak i kontrabasie, a dodatkowo także śpiewał.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Już w social mediach wspomniało go wiele osób, które miały okazję go poznać. Wśród nich są znane osobistości, jak na przykład aktor – Kiefer Sutherland.

Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. 

Zobacz post:

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Pokazali, jak Wellman wtula się w Prokopa. Ludzie płaczą ze śmiechu przez jeden szczegół
  2. Widzowie oniemieli. Niesłychane, co w „Pytaniu na śniadanie” ujawniła Ela z „Rolnik szuka żony”
  3. Wstrząsający komunikat na profilu Krystyny Jandy. „Straciłam wszelki sens”

Źródło: radiozet.pl