Krzysztof i Ewa Krawczyk przez lata byli niemal nierozłączni. Od śmierci artysty minie wkrótce półtora roku. Nieoczekiwanie do mediów trafiły zaskakujące słowa na temat wdowy. Nie mieliśmy pojęcia, jak naprawdę wyglądała ich relacja. 

Ponad rok temu Ewa Krawczyk straciła męża. Wdowa nadal przeżywa śmierć ukochanego, o czym nie boi się mówić w wywiadach. Wkrótce ma się ukazać książka napisana przez wdowę, opowiadająca o nieodżałowanym artyście. Teraz zaś na jaw wychodzą zaskakujące fakty na temat ich małżeństwa.

Ewa Krawczyk tęskni za mężem. Byli niemal nierozłączni

Ewa Krawczyk wzbudza też nieustanne zainteresowanie mediów. Głównie za sprawą rozporządzania majątkiem, ale też konfliktu z pasierbem, Krzysztofem Juniorem, w którego tle znajduje się walka o spadek oraz pozostawiająca wiele pytań kwestia choroby artysty.

Nie ma jednak wątpliwości, że wdowa była bardzo przywiązana do męża. Niedługo po śmierci w jej domu zagościła reporterka „Super Expressu”. W wywiadzie, który pojawił się pod koniec października ubiegłego roku wdowa opowiadała, że wciąż czuje obecność ukochanego — w zapachu ubrań, których się nie pozbyła, a nawet dzięki rzeczom osobistym — lekom, plastrom przeciwbólowym, okularom…

W okolicach rocznicy śmierci kobieta po raz kolejny zaprosiła do swojego domu dziennikarkę. Tym razem rozmawiały m.in. o kwestii potomstwa, którego para nigdy się nie doczekała. Ewa zdradziła także szczegóły z ich małżeństwa.

Nie ukrywała, że Krzysztof był o nią bardzo zazdrosny. Nie lubił, kiedy zbyt długo rozmawiała z innymi mężczyznami, nie czuł się dobrze, kiedy podczas wspólnych zabaw prosili ją do tańca — poza garstką zaufanych przyjaciół. Źle znosił rozłąki i chciał mieć żonę przy sobie tak często, jak to było możliwe.

Teraz okazuje się, że uczucie to działało w obie strony. Głos w sprawie zabrała Katarzyna Miller, znana psycholożka.

Ewa Krawczyk, jakiej nie znaliśmy. Katarzyna Miller ujawniła zaskakujące fakty na temat wdowy

Oprócz żony, „Król polskiej estrady” zawsze miał wokół siebie oddane grono bliskich, którzy, podobnie jak ona, bardzo przeżyli jego odejście. Należeli do nich m.in. Marian Lichtman, a także Katarzyna Miller, którą gwiazdor poznał jeszcze w dzieciństwie — oboje byli „hersztami” podwórkowych band, choć w pewnym momencie postanowili podać sobie ręce.

– Po raz pierwszy i ostatni w życiu ja się ugięłam przed mężczyzną, ponieważ mu pozwoliłam, żeby był hersztem, a ja byłam wice. Dopiero po jakimś czasie, jak Krzyś już nie mieszkał w Łodzi, kumple powiedzieli mi, że on na mnie zarabiał. Wystawiał mnie do walk z chłopakami z naszej ulicy i zakładał się z nimi, że ja ich pobije – wspominała w „Dzień dobry TVN”.

Po latach psycholożka pod wpływem rozmowy z Lichtmanem chciała umówić się z przyjacielem z młodości. Jednak wtedy na drodze stanęła Ewa Krawczyk.

– To się nie udało przez niechęć pani Ewy. Próbowałam dwa razy, bo spotkałam Mariana Lichtmana w telewizji i dzwoniliśmy nawet razem do Krawczyków. Ale Marian nawet powiedział, żebym nie liczyła na to, że gdy zadzwoni kobieta, to Ewa przekaże słuchawkę Krzysztofowi – zdradziła.

Zaskoczeni?

Ewa Krawczyk
fot. youtube.com/ROZRYWKA

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Ewa Krawczyk wciąż się nie pogodziła ze śmiercią męża? Jej przyjaciel wyjawił całą prawdę
  2. Czarna koronka nie zasłoniła wiele. Justyna Steczkowska z okazji 50. urodzin poszła na całość, do sieci trafiło gorące nagranie
  3. Edyta Golec nie zdążyła na samolot i wylądowała przed drzwiami cerkwi. Nie spodziewała się takiego rozwoju wydarzeń

Źródło: Super Express, Pomponik

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl