Katowice: zatrzymano transport bydła z Litwy na Słowenię. Wielogodzinne piekło — tak nazywany jest długodystansowy przewóz zwierząt. Setki krów stojących w odchodach bez dostępu do wody i ściśnięte ze sobą zwierzęta – ten widok to prawdziwy koszmar.

Katowice: Funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali dwie przeładowane ciężarówki, które przewoziły zwierzęta od 29 godzin. Trzy krowy zostały znalezione martwe na górnych pokładach pojazdów. Jedna z nich miała uwięzione kończyny. 

Katowice — przewóz bydła w skandalicznych warunkach

Ciężarówkę zatrzymano na autostradzie A1 w Knurowie. Zwierzęta były transportowane z Litwy do Słowenii przez polskiego przewoźnika. Katowice były nieoczekiwanym przystankiem na trasie ciężarówki, która koniec miała w porcie nad Morzem Śródziemnym.

Następnie zwierzęta miały być przeładowane na statek i skierowane do miejsca odbioru. Transport odbywał się w nieprzystosowanym do ilości zwierząt pojeździe. Nikt nie zadbał o odpowiednie warunki dla bydła. Podstawowe potrzeby takie jak jedzenie i czysta woda zostały zlekceważone. Krowy stały na dwóch kondygnacjach, w niewyobrażalnym ścisku, brudzie, moczu i odchodach. 

Marta Gregorczyk z organizacji Compassion Polska przyznaje, że transport wiąże się z jednym z najgorszych, największych cierpień dla zwierząt. Stowarzyszenie Otwarte klatki, którego celem jest, zapobieganie okrucieństwu wobec zwierząt dodaje, że transport to wielogodzinne piekło, z którego nie mogą się wyswobodzić. 

 

 

Prawo w teorii, okrucieństwo w praktyce

Według unijnych przepisów przewóz zwierząt powinien być humanitarny, a same zwierzęta, powinny mieć dostęp do czystej wody i jedzenia. Warunkiem transportu jest także czysta wyściółka, monitoring temperatury, która nie powinna wynosić więcej niż 30 stopni Celsjusza i działająca wentylacja.

Cielęta i jagnięta mogą spędzić w drodze maksymalnie 8 godzin, krowy, owce i kozy 14 godzin, a świnie nawet 24 godziny. Zanotowano przypadki, w których nierozładowana ciężarówka z bydłem stała przez 7 dni w upale. We Francji na czas skrajnie wysokich temperatur zakazano przewozu zwierząt. Mimo to, wielogodzinny transport zwierząt hodowlanych stale budzi kontrowersje. 

Katowice okazały się chwilowym azylem dla zwierząt. Zmęczone bydło zostało przewiezione do pobliskiego gospodarstwa, gdzie mogło odpocząć przez jeden dzień. Niestety, późnej ponownie ruszyły w drogę. Warto zastanowić się nad rozwiązaniem, które zadowoli obie strony zaangażowane w transport i znaleźć sposób na przewóz, który nie będzie męczarnią. Przecież i tak to ich ostatnia droga na śmierć

Zobacz zdjęcia:

Katowice
fakty.tvn24.pl — Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego

Katowice miejscem zatrzymania transportu bydła. Trzy zwierzęta znaleziono martwe.

Katowice
fakty.tvn24.pl — fot. screen Fakty TVN

Przewóz trwał 29 godzin.

Katowice
fakty.tvn24.pl — Andrzej Skowron, Stowarzyszenie „Otwarte klatki”

Zwierzęta były transportowane w ścisku i brudzie. 

ZOBACZ TEŻ:

  1. Wilk został zabity w Beskidzie Śląskim. Młode 6-tygodniowe szczenięta straciły rodzica
  2. Papuga wychowała się z psami i zachowuje się jak jeden z nich. Potrafi nawet szczekać
  3. Słoń niósł martwe słoniątko. Za nim podążała reszta stada. Historia „pogrzebowej procesji” z udziałem słoni rozczuliła miliony
  4. Królik z nieziemskimi uszami! Przypominają skrzydła anioła
  5. Koń miał dość wożenia turystów. To, jak się na nich zemścił, rozbawi was do łez
Poprzedni artykułMagda Mołek opublikowała nowe zdjęcie. Fani pytają: „Jesteś w ciąży?”
Następny artykułTo były ostatnie słowa córki Ewy Błaszczyk. Potem zapadła w śpiączkę
Redaktorka działu Zwierzęta w Lelum.pl. Absolwentka kierunku logopedia ogólna i kliniczna na Uniwersytecie Warszawskim. Uczennica i logopeda w Szkole Piosenki Elżbiety Zapendowskiej i Andrzeja Głowackiego. Od kilkunastu lat śpiewa jazz, poezję śpiewaną i piosenkę aktorską. Oczkiem w głowie są jej trzy psy, dzięki którym zainteresowała się tematem behawioryzmu. Uwielbia mazurskie tereny oglądane z grzbietu konia.