Nasza redakcja nie wyobraża sobie dnia bez kubka aromatycznej kawy. Czy wiecie, jakie są plusy i minusy jej picia? Jeśli nie, zapraszamy do tekstu. Niektórych jej właściwości mogliście nie być świadomi. Kawa zaskakuje.

Królowa napojów pochodzi z Etiopii. Na kontynencie afrykańskim pito ją już 1000 lat p.n.e. Jest zatem dość leciwa, za to ani trochę nie przestarzała! Jej fenomen trwa po dziś dzień i nie zanosi się na żadne zmiany. Nazwa kawa wywodzi się języka arabskiego.

Kofeina

Kofeina nie jest zawarta tylko i wyłącznie w kawie. Znajdziemy ją także w owocach guarany, ziarnach kakaowca, liściach ostrokrzewu paragwajskiego (popularna yerba mate) czy herbaty. To tylko najbardziej znane rośliny, zawierające w sobie kofeinę. Jest ich bowiem jeszcze dużo więcej. W sumie kilkadziesiąt roślin zawiera w sobie tę substancję. Czym tak naprawdę jest kofeina? To przede wszystkim substancja (jedyny alkaloid używany w celach spożywczych, pozostałe używane są wyłącznie w przemyśle farmaceutycznym) silnie pobudzająca. Pobudza ona ośrodkowy układ nerwowy, poprawiając naszą koncentrację refleks i nastrój. Przyspiesza także pracę serca, dlatego należy pamiętać, by nie spożywać jej w nadmiarze. Kofeina przyspiesza przemianę materii, więc polecana jest osobom, które chcą stracić na wadze. Oczywiście mowa tutaj o kawie z małą zawartością mleka i bez dodatków w postaci słodkich syropów czy bitej śmietany.

Po wypiciu napoju z kofeiną czujemy się mniej senni i zmęczeni. Utrzymuje się ona w naszym organizmie przez ok. 4 godziny. Nie jest to czas uniwersalny, każdy ma swoje predyspozycje do metabolizowania tej substancji. Co ciekawe, u palaczy metabolizuje się ona szybciej niż u osób niepalących. Warto pamiętać, że kofeina zmniejsza naczynia mózgowe, dzięki czemu sprawdzi się w roli leku na uporczywy ból główy. Badacze z Uniwersytetu w Teksasie udowodnili, że panowie, którzy spożywają od jednej do dwóch filiżanek kawy dziennie mają mniejsze problemy z erekcją od tych, którzy spożywają ją w ilościach 0-7 mg. Dla uściśnienia, 1-2 filiżanki kawy to 85-170 mg kofeiny. Panowie, pijący kawę w takich ilościach zmniejszają ryzyko problemów ze wzwodem o 42%.

Kawa ziarnista

Kawa ziarnista, która jest często sprzedawana na wagę w supermarketach, niekoniecznie jest dobrym wyborem. Ziarna często nie są trzymane w odpowiednich warunkach, przez co tracą swoje walory smakowe i aromatyczne. Odpowiednio przyrządzona kawa ziarnista, to taka, której ziarna, nie utraciły smaku i aromatu i zostały zmielone zaraz przed zaparzeniem. To klucz do sukcesu. Jakie są korzyści z picia ziarnistej kawy? Jest ich sporo.

Kawa bezkofeinowa

Zanim zaczniemy rozpisywać się na temat tego, czy warto pić kawę bezkofeinową oraz jakie są jej plusy i minusy, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jak ona w ogóle powstaje. Kluczowa jest tutaj dekofeinizacja. Można ją przeprowadzić na trzy sposoby. Sposób pierwszy polega na oczyszczeniu nasion z użyciem w tym celu rozpuszczalnika organicznego (to może być np. chlorek metylenu). Nasączone wodą nasiona polewamy rozpuszczalnikiem, a następnie go z nich usuwamy. Uwaga! Kawa bezkofeinowa powstająca w ten sposób może zawierać resztki rozpuszczalnika. Ten z kolei może przyczynić się do postwania reumatoidalnego zapalenia stawów. Producenci rzadko mówią o tym głośno. Sposób drugi polega na zmoczeniu nasion w wodze, a następnie odfiltrowanie jej za pomocą filtrów węglowych. W ten sposób usuwana jest z ziaren kofeina. Sposobu tego używa do produkcji bezkofeinowej kawy m.in. firma Nescafe. Warto zaznaczyć, że metoda nie należy do najtańszych. Ostatni sposób polega na wykorzystaniu gazów nadkrytycznych. Naparowane ziarenka zanurzane są w nadkrytycznym CO2 (dwutlenku węgla), z którym, jak się pewnie domyślacie, łączy się kofeina. Ziarna poddawane są kolejnym etapom produkcji. Metodę te stosuje m.in. firma Jacobs.

Kawa bezkofeinowa zawiera kofeinę, jednak są to śladowe ilości. Mimo wszystko, jeśli z uśmiechem na ustach wypijamy jej kilkanaście filiżanek w ciągu dnia i jednocześnie borykamy się z nadciśnieniem, może nie skończyć się to dla nasz dobrze. Nawet w przypadku kawy bezkofeinowej warto zachować ostrożność i zdrowy rozsądek. Kawa bezkofeinowa to źródło potasu i magnezu. Zawiera jednak mniej przeciwutleniaczy niż jej klasyczna koleżanka, czyli kawa (kofeinowa). Przeciwutleniacze opóźniają procesy starzenia się, zapobiegają także chorobom nowotworowym. Kawa bezkofeinowa obniża ryzyko związane w wystąpieniem choroby cukrzycy typu 2.

Kawa – parzenie kawy

Tygielek, ekspres czy kawiarka? Gdzie powinniśmy parzyć kawę i jak to robić, by nie traciła swoich właściwości i silnie oddziaływała na nasze zmysłu powonienia i smaku? Zobaczcie.

  • Ekspres przelewowy – Do pojemnika na kawę wkładamy ziarna wybranej kawy. Zbiorniczek z grzałką wypełniamy wodą. Parzenie trwa od ok. 10 do 15 minut.

WADY: Brak spieniacza do mleka, istnieje jednak możliwość dokupienia go. 😉

ZALETY: Większa ilośc kofeiny niż w kawie, zaparzonej w ekspresie ciśnieniowym. Szybko stawia na nogi.

  • Tygielek – Do specjalnego naczynia* wrzucamy, uprzednio zmielone nasiona kawowca. Dodajemy również cukier. Możemy urozmaicić napój poprzez dodanie do niego korzennych przypraw, takich jak cynamon, kardamon czy goździki. Całość podgrzewamy, ale nie dopuszczamy do zagotowania się kawy. *Popularne naczynie do parzenia kawy w Turcji – tygielek.

WADY: Przygotowanie kawy wymaga dużo cierpliwości.

ZALETY: Głęboki i mocno aromatyczny smak kawy.

  • Kawiarka – popularna we Włoszech. Parzenie kawy za jej pomocą polega na wlaniu wody do zbiorniczka i przesypianiu średnio zmielonych ziaren kawowca do sitka. Całość stawiamy na palniku i zdejmujemy z niego w odpowiednim momencie.

WADY: Wymaga precyzji, często kawa wychodzi za mocna.

ZALETY: Niewielki rozmiar, wyjątkowy aromat kawy.

  • Dripper – proste w obsłudze narzędzie do parzenia kawy, wyglądem przypominające filiżankę.

WADY: Potrzeba dodatkowego papierowego filtru oraz konewki (rodzaj metalowego czajniczka z długim dziubkiem).

ZALETY: Wydobywa karmelowe i orzechowe nuty z ziaren.

To tylko niektóre narzędzia, które mamy do dyspozycji, jeśli chodzi o parzenie Napoju Bogów;). Warto zwrócić uwagę jeszcze na takie alternatywy dla ekspresu jak syfon czy zaparzacz Chemex. Na rynku dostępny jest także tzw. ekpres poręczny, nazywany aeropressem. Jest w czym wybierać.

Uzależnienie od kofeiny

Warto wiedzieć, że kofeina to substancja psychoaktywna, podobnie jak nikotyna oraz heroina. Mimo iż nie stymuluje układu nagrody w naszym mózgu, jak ma to miejsce w wypadku narkotyków, jej nadużywanie może być szkodliwe. Pismo „Journal of Caffeine Research” opublikowało tekst, z którego wynika, że osoby spożywające dziennie ok. 400 mg kofeiny dziennie cierpą na kawowy zespół odstawienny. Nowo powstała jednostka chorobowa  nazwana została – caffeine-use disorder (CUD) (z ang.). Można to przetłumaczyć, jako kawową nerwicę. Jak objawia się uzależnienie od tego napoju? Pojawiają się bóle głowy i depresyjny nastrój. To jeszcze nie wszystko. Towarzyszy nam uczucie podenerwowania, drażliwość i nierzadko nudności. Mamy także trudności z koncentracją.

Kofeina zawarta jest, jak już wcześniej pisaliśmy nie tylko w kawie. Osoby z uporem maniaka wlewające w siebie hektolitry yerbamate również mogą mieć problem z uzależnieniem.

Wpływ kawy na organizm

Dobroczynny wpływ kawy na organizm zdrowego człowieka już opisaliśmy. Co jednak dzieje się z jej właściwościami, w wypadku ciąży? Nie ma naukowych dowodów na to, że powinno się wykluczyć kawę podczas ciąży. Istnieją jednak pobudki, które wskazują na to, że spożywanie jej w „stanie błogosławionym” powinno się jednak zredukować. Dlaczego? Spożywanie więcej niż 100 mg kofeiny na dobę skutkować może nawet poronieniem. Oczywiście mowa o wczesnych etapach ciąży. Przekraczanie codziennej dawki kofeiny o owe 100 mg zwiększa ryzyko poronienia nawet o 15%. Jeżeli ciąża jest zaawansowana, wówczas nadmiar kofeiny może spowodować przedwczesny poród. Może wystąpić niedowaga u nowo narodzonego dziecka. Lepiej zatem z tym uważać.

Szwedzcy badacze doszli do wniosku, że picie ponad 3 kaw dziennie może powodować u kobiet zmniejszanie biustu! Aż 60% badanych kobiet (mowa o tych, które piły więcej niż 3 filiżanki kawy) przejawiało tendencje redukcyjne swoich piersi. Aż o 17%! Co ciekawe, w innych partiach ciała owa redukcja obfitości nie miała miejsca. Interesujące.

Nie każdy o tym wie, ale kawa może ułatwiać zasypianie. Dzieje się tak u osób z niskim ciśnieniem. Należy pamiętać, że kawa to nie tylko kofeina, ale mieszanka różnego rodzaju organicznych związków, które również wpływają na stan naszego organizmu.

Zalety kawy

Regularne picie kawy przyspiesza przemianę materii nawet o 20%. Kofeina często pojawia się w składzie rozmaitych suplementów diety. Aż o 50% możemy zmniejszyć dolegliwości związane z kolei z bólem mięśni. To lepszy rezultat niż w przypadku stosowania leków przeciwbólowych, takich jak aspiryna. Kawa pomaga w walce z zakwasami. Wywar z nasion kawowca chroni naszą wątrobę. Zapobiega jej marskości i ewentualnym nowotworom. Przeciwdziała zapaleniom i stłuszczeniu tego narządu. 4 filiżanki kawy w ciągu dnia zmniejszają ryzyko marskości wątroby aż o, uwaga, 80% ! To jednak nie koniec korzyści z picia kawy. Obniża ona ryzyko choroby, która bywa zmorą osób starszych, tj. Parkinsona. Kluczowa jest tutaj kofeina, w przypadku kawy bezkofeinowej nie zaobserwowano takich właściwości. Jednakże wersja klasyczna obniża ryzyko Parkinsona nawet o 60%, jak donoszą naukowcy. W piśmie „Journal of Alzheimer’s Disease” ukazały się wyniki badań, z których wynika, że kawa pomaga także w walce z Alzheimerem. Uściślając, może ona mu zapobiegać poprzez przeciwdziałanie tworzeniu się w mózgu szkodliwego białka, zwanego amyloidem. Zapobiega także zwyrodnieniom mózgu.

Picie kawy korzystnie wpływa na męską płodność. Badanie pzreprowadzane w Sao Paulo wykazało, że mężczyźni, którzy raczyli się rano filiżanką espresso, mieli bardziej ruchliwe plemniki, od tych, którzy tego nie robili. Kawa może mieć działanie uspokajające, co jest nieco paradoksalne, bo przecież nas pobudza. Polifenole, które znajdują się w kawie ,chronią naszą skórę. Przyspieszają regenerację jej komórek oraz zmniejszają ryzyko poparzeń słonecznych. Nie oznacza to, rzecz jasna, że powinniśmy pozbyć się kremu z filtrem i ochoczo ruszyć na plażę jedynie z kubkiem kawy;) Z pewnością wypicie jej przed kąpielą słoneczną, nam jednak nie zaszkodzi. Dużo zalet ma ta nasza kawa;)

ZOBACZ TEŻ:

  1. Szczepionki – fakty i mity
  2. Anna Wendzikowska. Dziennikarka właśnie pochwaliła się ciążą i nowym partnerem
  3. Gwiazdy, które przyznały się do choroby psychicznej [ZDJĘCIA]

źródła: kawiarniany.pl, garneczki.pl, kawa.pl, poradnikzdrowie.pl,  portal.abczdrowie.pl, womenshealth.pl, kobieta.onet.pl, nazdrowie.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

ładowanie...

Zobacz również