Agata Mróz zmarła w 2008 roku, dwa miesiące po urodzeniu córki Liliany. Liliana ma już 14 lat – jak teraz wygląda i czym się zajmuje? Okazało się, że postanowiła pójść w ślady mamy.

Słynna polska siatkarka zachorowała w 2007 roku na mielodysplazję szpiku, zwaną stanem przedbiałaczkowym. Choroba niestety rozwijała się szybko. Śmierć wywołała jednak posocznica i wstrząs septyczny.

Agata Mróz zmarła 14 lat temu. Co teraz robi jej córka?

Siatkarka wyszła za mąż za Jacka Olszewskiego w czerwcu 2007 roku. Wkrótce okazało się, że choroba zmusiła ją do przerwania kariery i walki o własne zdrowie. Ciąża była zaskoczeniem zarówno dla niej, jak i zajmujących się nią lekarzy.

Jadąc we wrześniu na kwalifikację do przeszczepu szpiku, musiałam rutynowo zrobić test ciążowy. W pierwszej chwili myślałam, że to pomyłka. […] Lekarze mówili, że przy moim stanie zdrowia jest to prawie niemożliwe – mówiła w rozmowie z magazynem „Viva!”.

Liliana Olszewska urodziła się 4 kwietnia 2008 roku. Była wcześniakiem; urodziła się w 7 miesiącu ciąży. Na początku musiała więc przebywać w inkubatorze.

22 maja 2008 roku Mróz przeszła zabieg przeszczepienia szpiku kostnego. Dwa tygodnie po przeszczepie zmarła w wyniku posocznicy i związanego z nią wstrząsu septycznego, w wieku 26 lat.

Gdy Agata zmarła, Liliana miała 2 miesiące, potrzebowała opieki i wsparcia. Mojego uśmiechu, bo dziecko jest swego rodzaju barometrem i chłonie emocje. […] Nie miałem czasu, żeby się załamać – opowiadał Jacek Olszewski dziennikarzom portalu Onet.

Od tego smutnego okresu minęło 14 lat. Co obecnie robi córka znanej siatkarki? Liliana Olszewska poszła w ślady mamy – bardzo zainteresowało ją siatkarstwo i ma już na koncie pierwsze sukcesy.

To jakoś samo wyszło, jak byłam mała. Podszedł do taty mój teraźniejszy trener i zapytał, czy nie chciałabym dołączyć do klubu. Ale wtedy nie byłam jeszcze pewna, czy chcę grać w siatkówkę. Dopiero później uznałam, że chcę spróbować i bardzo mnie wciągnęło – wyznała dziewczynka w „Pytaniu na śniadanie”.

Córka Agaty Mróz trenuje w klubie KS Saska Warszawa. W wywiadzie dla „Dzień dobry TVN” przyznała:

Niektórzy mówią, że jak gram w siatkówkę, to mam do niej [do mamy] bardzo podobne ruchy i że w ogóle jesteśmy do siebie podobne, ale ja tam tego podobieństwa nie widzę.

Zobacz zdjęcia:

Źródło: Viva!, Pytanie na śniadanie, Dzień dobry TVN

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Skuteczne sposoby na wzmocnienie odporności u dzieci. Zapomnisz o ciągłym bieganiu do lekarza
  2. Twoje dziecko skończyło 6 miesięcy? To jeden z najważniejszych momentów
  3. Co się stało Kurskiemu? Niepokojący widok podczas Gali Wiktorów, boli na sam widok