Danuta Holecka to nie tylko kontrowersyjna szefowa „Wiadomości” TVP. To także oddana matka i żona. Rzadko udziela wywiadów, więc o jej prywatnym życiu wiadomo niewiele. Wydało się jednak, na czym zarabia mąż dziennikarki.

Holecka i jej mąż Krzysztof wzięli ślub w 1993 roku. W tym samym czasie dziennikarka dostała pracę w TVP,  po wygraniu konkursu na prezentera. Jej kariera szybko zaczęła nabierać tempa. A czym zajmuje się mąż Danuty Holeckiej?

Danuta Holecka i Krzysztof: wzorowe małżeństwo?

Mąż Danuty Holeckiej, Krzysztof Dunin-Holecki, poznał swoją przyszłą żonę na studiach w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie (więcej TUTAJ). Organizował studencki wyjazd do Holandii, na który pojechała przyszła dziennikarka.

Według doniesień prasowych, do oświadczyn doszło po zaledwie trzech tygodniach od poznania się pary. Czas pokazał, że była to dobra decyzja: Danuta i Krzysztof są ze sobą do dziś, doczekali się też dwóch synów (więcej o nich TUTAJ).

Chodź dziennikarka nie lubi o tym mówić, wiadomo, że jest drugą żoną Krzysztofa Dunin-Holeckiego. Kiedy udziela wywiadów, opowiada za to o ich życiu rodzinnym. Małżeństwo mieszka w domu na Mokotowie.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Holecka opowiadała w wywiadzie dla katolickiego tygodnika „Dobry Tydzień” o gustach kulinarnych jej męża i synów:

– Obiad zawsze musi być ugotowany. Moi panowie lubią konkretne mięsiwa, ryby i makarony – wyjaśnia dziennikarka, dodając, że specjalnie dla rodziny musiała „dokształcić się z kuchni włoskiej, by wyjść poza dwa rodzaje pasty”.

Mąż Danuty Holeckiej ma intratny biznes w Warszawie, który przynosi mu spore dochody. Z ustaleń magazynu „Polityka” wynika, że mężczyzna ma kilka prywatnych parkingów w bardzo dobrych lokalizacjach w Warszawie.

Źródło: Polityka, Dobry Tydzień, Pomponik

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. „Pytanie na śniadanie”: Widzowie zaskoczeni zachowaniem prowadzącej. Co sobie myślała?
  2. Dziś wieczorem wielka filmowa uczta dla widzów. Polsat pokaże kultową produkcję
  3. Piotr Gąsowski w centrum dramatycznych zdarzeń. Przyjechała straż