Kinga Rusin dobitnie pokazała, co myśli o treściach przekazywanych przez TVP. Na Instastory pojawiła się relacja, która wywołać mogła rozbawienie, oburzenie, lub śmiech przez łzy. Dziennikarka wbiła szpilę byłym pracodawcom, oberwało się także publiczności.

Powiedzieć, że Kinga Rusin nie darzy TVP sympatią to jak nic nie powiedzieć. Dziennikarka i była gwiazda „Dzień dobry TVN” otwarcie sprzeciwia się nie tylko działaniom władzy, staje w obronie praw kobiet, angażuje się w sprawy społeczne, ale także nie szczędzi komentarzy pod adresem Jacka Kurskiego i jego świty.

Pomiędzy rządowymi mediami a prezenterką już od kilku lat trwa otwarta wojna, sypią się wzajemne obelgi i oskarżenia. Ostatnio oberwało się Magdalenie Ogórek i Jakimowiczowi. Teraz aktywistka znów wbiła szpilę Telewizji Polskiej i nie tylko.

Kinga Rusin ostro zakpiła z TVP. Trudno o bardziej wymowny komentarz

W latach 90. Kinga Rusin stała się niemal twarzą TVP. Pracowała w redakcji „Teleexpressu”, była prowadzącą programu publicystycznego „Wizjer” – aż do roku 2000, kiedy zawiesiła karierę w mediach, a kilka lat później powróciła już jako gospodyni „Dzień Dobry TVN”.

Dziś dziennikarka wspiera WOŚP, angażuje się w marsze i protesty związane z zaostrzeniem prawa aborcyjnego i jawnie komentuje sytuację polityczną, nie szczędząc krytyki pod adresem rządzących i Telewizji Polskiej.

Tydzień temu na jej Instagramie pojawił się wpis będący odpowiedzią na apel Ogórek o „powściągnięcie emocji”. Rozwścieczona prezenterka nie powstrzymywała się od gorzkich słów pod adresem byłej prowadzącej „W kontrze”, a także Jakimowicza i samego Kurskiego.

Ogórek, chorągiewka, która stała się twarzą TVPiS, najbardziej zeszmaconej, hejterskiej instytucji medialnej w służbie władzy, apeluje do mnie o „powściąganie emocji”. Apeluje więc do mnie, do nas, żebyśmy spokojnie i beztrosko, z popcornem w dłoni, akceptowali szambo płynące z TVP, publicznej instytucji ukradzionej przez pisowski rząd, żebyśmy przymknęli oko na to, co jej horda wyrabia z naszym krajem. Niedoczekanie!pisała wzburzona.

Nie po raz pierwszy dała do zrozumienia, co sądzi o treściach przekazywanych przez Telewizję Polską. Teraz na jej Instastory pojawiła się dobitna ilustracja słów sprzed kilku dni, okraszona odpowiednim komentarzem. Oberwało się nie tylko instytucji, ale także tym, którzy ślepo wierzą w przekazywane przez nią informacje.

– A to znalezione w sieci. Trudno się nie zgodzić stwierdziła.

Kinga Rusin
fot. instagram.com/kingarusin

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Magdalena Ogórek i Kinga Rusin w jednym programie? Prezenterka TVP Info komentuje
  2. Żona Rutkowskiego podjęła decyzję, przeprowadza się do innego domu. Ujawniła powód
  3. Ania Ziemba z „Sanatorium miłości” przeszła metamorfozę. Wygląda jakby ubyło jej 15 lat

Źródło: Plotek

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl