Mama dwójki małych dzieci poszła z nimi na zakupy. Pozwoliła im usiąść w wózku zakupowym, gdy nagle zaczepiła ją inna klientka. Widocznie była rozzłoszczona i nie bała się wyrzucić z siebie, co myśli o całej tej sytuacji. Zarzuciła młodej mamie, że ta postępuje niezgodnie z prawem.

Portal The Sun opisał dość niecodzienną sytuację. Mama dwójki dzieci poszła na zakupy do supermarketu, gdzie spotkała ją nieprzyjemna sytuacja. Kobieta była tak zaskoczona zachowaniem innej klientki, że swoją historią postanowiła podzielić się na Facebooku.

Wiozła dzieci w wózku sklepowym. Klientka zwróciła jej uwagę

Młoda mama przyznała, że obca kobieta była wściekła, gdy zobaczyła, że ta wozi swoje dzieci w wózku. Stwierdziła nawet, że jest to nielegalne.

Zaatakowana słownie kobieta nie wiedziała, co ma o tym wszystkim myśleć. Czy klientka miała rację? Mama postanowiła zasięgnąć opinii innych internautów.

Dziś obca kobieta wygarnęła mi, że wożenie dzieci w wózku jest nielegalne. Ma rację? – pytała.

Z pewnością nie spodziewała się, że jej pytanie wzbudzi tak ogromne zainteresowanie w sieci. Opinie w tym temacie były skrajne, a w komentarzach rozpętały się zażarte dyskusje.

Internauci wyraźnie podzielili się na dwa obozy: jedni z nich uważali, że wożenie dzieci w wózkach sklepowych jest w porządku, drudzy – że dwa maluchy w jednym wózku to zdecydowanie za dużo.

Prawdopodobnie nie jest to nielegalne. Niemniej nie jest to też zbyt odpowiedzialny pomysł, ze względu na ryzyko upadku wózka. Może zachwiać się i przewrócić, gdy dzieci się poruszą i go przeciążą.

Nie wiem, czy jest to nielegalne, ale jeśli ich łączna waga przekraczaj limit, do którego są przystosowane kosze, wózek może się przewrócić, na przykład w sytuacji, gdy wjedziesz na jakąś nierówność – komentowali w sieci, jak przetłumaczył portal edziecko.pl.

Internauci komentują zachowanie klientki

Niektórzy z użytkowników Internetu pisali, że klientka, która zwróciła mamie uwagę, miała rację. Dodawali jednak, że mogła ona zwrócić jej uwagę w nieco inny sposób.

Szkoda, że ta kobieta grzeczniej nie zwróciła ci uwagi – można przeczytać.

Do całej sprawy odniósł się również rzecznik australijskich supermarketów Coles. To właśnie w jednym z nich doszło do opisywanego tutaj zdarzenia. Mężczyzna przyznał, że sklep posiada szeroki wybór wózków, które są dopasowane do wygody klientów i to właśnie po niej najlepiej jest sięgać.

Należą do nich wózki dziecięce z kapsułą, wózki bliźniacze oraz wózki przeznaczone dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Zachęcamy rodziców do upewnienia się, czy dzieci siedzą bezpiecznie w przeznaczonym do tego foteliku i czy mają zapięte pasy, o ile są dostępne w wybranym modelu – wyjaśnił, jak cytuje go portal edziecko.pl.

Jednocześnie rzecznik apelował do rodziców o zachowanie szczególnej ostrożności. W Polsce również możemy spotkać dzieci w wózkach sklepowych, które są wożone w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu.

Zdarzyła wam się kiedyś taka nieprzyjemna sytuacja na tym tle? To nie pierwszy raz, kiedy w sklepie dochodzi do niecodziennej sytuacji.

Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl