Kobieta, która pracuje w jednym ze spożywczych sklepów, zdradza, że wraz z pandemią nastąpił nagły wzrost cen. Czy sami jesteśmy sobie winni? Nawet na cenę nie patrzą – komentuje ekspedientka w rozmowie z Onetem
 
Choć rząd apeluje o zachowanie spokoju i pozostanie w domach, a Polska Organizacja ds. Handlu i Dystrybucji zapewnia, że jedzenia ani produktów w sklepach nie zabraknie, w wyniku panującego koronawirusa Polacy zaczęli robić masowe zakupy. Kobieta, która na co dzień pracuje jako ekspedientka, mówi o nagłym wzroście cen produktów. 
 
 
Szturm na sklepy
 
Szturm na sklepy to efekt pandemii koronawirusa. Ludzie w obawie przed zamknięciem sieci handlowych masowo udali się do sklepów. Efekt? Puste półki i nagły brak artykułów takich jak papier toaletowy, mydło, ryż czy makaron. Zaledwie od 27 lutego do 1 marca sprzedaż produktów pierwszej potrzeby wzrosła aż o 17%. Jednak to nie jedyne, co poszło w górę. Urosły również ceny. 
 
 
W związku z panującymi nastrojami głos w sprawie zabrała Polska Organizacja ds. Handlu i Dystrybucji. Z oficjalnego komunikatu dowiadujemy się, że sklepy będą systematycznie zaopatrywane, a jedzenia nie zabraknie dla nikogo. Rząd apeluje o unikanie dużych skupisk ludzi oraz rozważne zakupy. Kobieta, która pracuje w jednym ze sklepów, ujawniła, jak wyglądają zachowania konsumentów w dobie pandemii oraz jak mają się do tego ceny poszczególnych produktów.
  1. Jak wyglądają badania na koronawirusa? Polacy opisują swoje doświadczenia
  2. Mamy przełom ws. koronawirusa? Naukowcy informują o skutecznym leku, jest znany od 70 lat
  3. Jedzenie w sklepach może być źródłem koronawirusa? Jest wyjaśnienie GIS

Koronawirus w Polsce: kobieta o wzroście cen

Koronawirus w Polsce wywołał w ludziach skrajne nastroje. Polacy zaniepokojeni stanem epidemicznym dokonują masowych zakupów. Okazuje się, że to zachowanie spowodowało nagły wzrost cen. 

– W naszym sklepie obecnie ćwiartka kurczaka kosztuje ponad 9 zł za kilogram, filety z kurczaka 24 zł/kg. Ale ludzie nawet na cenę nie patrzą. Codziennie chłodnie są całkowicie puste, a dostawcy podnoszą ceny – zdradziła portalowi Onet.pl kobieta, która jest ekspedientką w Kutnie.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

kobieta
Fot. Jakub Kaminski/East News, Warszawa, 11.03.2020. Zakupy w sklepie spozywczym. Wiele osob w obawie przed panika i samym koronawirusem zdecydowalo sie zrobic zapasy.

Ludzie robią masowe zakupy, przez co produkt ze sklepowych półek znikają w mgnieniu oka.

kobieta
Fot. StockSnap, Pixabay

Kobieta, która pracuje w jednym ze sklepów, zdradziła portalowi Onet, że spowodowało to nagły wzrost cen.

kobieta
@marjanblan, Unsplash

Polska Organizacja ds. Handlu i Dystrybucji apeluje, że sklepy będą stale zaopatrywane.

ZOBACZ TEŻ:

Poprzedni artykułPolska gwiazda sportu z podejrzeniem koronawirusa. Pokazała zdjęcia z drogi do szpitala
Następny artykułPilna konferencja Premiera. Mateusz Morawiecki przekazał ważne informacje o koronawirusie
Redaktorka działu life-style w Lelum.pl. Redaktor, copywriter i stylistka. Pisanie i moda od zawsze były bliskie jej sercu. Na swoim koncie ma publikacje w wielu branżowych portalach oraz czasopismach. Prywatnie miłośniczka Basquita i czarnej kawy.