W mediach cały czas wrze o zatrzymaniu Beaty P., znanej polskiej piosenkarki. Prowadziła samochód w stanie nietrzeźwości – kontrola alkomatem wykazała aż 2 promile w wydychanym powietrzu. Dlaczego zatem Beata P. nie trafiła na izbę wytrzeźwień? Mamy odpowiedź policji.

Beata P. została zatrzymana podczas jazdy ulicami Mokotowa. Z zeznań świadków wynika, że samochód jechał „od krawężnika do krawężnika”, ponadto piosenkarka nie zatrzymała się na czerwonym świetle.

Jeden z kierowców zajechał jej drogę – wtedy była zmuszona się zatrzymać. Wkrótce pojawiła się policja, która zbadała alkomatem ilość promili w wydychanym powietrzu, a następnie zabrała ją na komisariat, gdzie powtórzono badanie na trzeźwość, spisano jej dane i zabrano prawo jazdy.

Beatę P. z komendy zabrała rodzina – następnego dnia rano gwiazda przyjechała na komisariat z prawnikiem. Przyznała się do winy, ale odmówiła składania zeznań.

Czemu Beata P. nie trafiła na izbę wytrzeźwień? – wyjaśnienia policji

Rzecznik warszawskiej policji, Robert Koniuszy, wyjaśnił, czemu Beata P. nie została wysłana na izbę wytrzeźwień.

Koniuszy podkreśla, że sytuacja nie miała nic wspólnego z „taryfą ulgową dla gwiazdy”:

– Dla nas to jest po prostu kobieta, która w stanie nietrzeźwości prowadziła auto. Nie ma żadnych przywilejów, taryfy ulgowej, bo pani jest znana. Pani Beata nie różni się od zwykłego Kowalskiego sprzedającego pączki na rogu.

Wyjaśnił też, kto trafia na izbę wytrzeźwień. Okazuje się, że dotyczy to osób, które stwarzają zagrożenie dla swojego życia i zdrowia lub zdrowia innych. Dzieje się tak wtedy, kiedy nie można spisać danych zatrzymanej osoby i nie ma ona się gdzie podziać.

– W tym przypadku mieliśmy do czynienia z kierowcą znanym, posiadającym adres zamieszkania, z dowodem osobistym. Nie było żadnych przesłanek, które by wskazywały, że nie przyjdzie złożyć wyjaśnień, ucieknie czy zatrze ślady. – dodaje rzecznik policji.

Co grozi Beacie P. za złamanie prawa?

Podkomisarz Koniuszy opowiedział też, co grozi Beacie P. za prowadzenie w stanie nietrzeźwości:

– To przestępstwo zagrożone jest karą do dwóch lat więzienia. Już zabrano jej prawo jazdy i odpowie przed sądem. […] Podejrzewam, że przez wiele lat pani Beata nie usiądzie za kierownicą. Grozi jej też grzywna i więzienie. Na pewno nie uniknie odpowiedzialności karnej.

Policjant podkreślił też, że dla osoby publicznej, takiej jak zatrzymana, ogrom społecznej krytyki ze strony dotychczasowych fanów jest dodatkową karą.

Źródło: Pomponik.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. Wczoraj ślub córki, a dziś Iza Małysz ogłosiła radosną nowinę, gratulacjom nie ma końca