Koronawirus i jak doszło do jego epidemii, zastanawia dziś cały świat. Istnieją pewne hipotezy, które wskazują na prawdopodobny początek choroby, ale nie są to oficjalnie potwierdzone informacje. Mimo to wirusolog z Wuhan przysięga na własne życie, wypowiadając się na temat rzekomych faktów w sprawie powstania COVID-19. 

Od wielu tygodni świat zmaga się z epidemią koronawirusa. Naukowcy w pocie czoła prowadzą badania, chcąc rozgryźć, jak działa przebiegły patogen. Do dziś nie wiadomo, co zapoczątkowało światową pandemię. Jednak wirusolog z Wuhan postawił na szali własne życie, wypowiadając swoje twierdzenia, na temat powstania koronawirusa. 

Jak doszło do powstania koronawirusa?

Wielu z nas zastanawia się, jak doszło do powstania koronawirusa. Groźny patogen w błyskawicznym tempie rozprzestrzenił się po całym globie, dotykając kolejne kraje. A wszystko zaczęło się w chińskim mieście Wuhan.

Według oficjalnych informacji koronawirus pierwszy raz pojawił się na jednym z targów miasta Wuhan. Tzw. mokry targ był jednym z najbardziej obleganych miejsc w mieście. Wielu mieszkańców zaopatrywało się tam w produkty spożywcze ze względu na niskie ceny. Sprzedawcy bardzo często na oczach klientów zabijali czekające w klatkach na śmierć bobry, nietoperze czy ryby. I to właśnie nietoperze jako pierwsze pojawiły się na celowniku. Jednak po tygodniach analiz fakt, że nietoperze są odpowiedzialne za COVID-19 staje się coraz bardziej wątpliwy. 

  1. Polki oszalały na punkcie „magicznego” mydła. Jest już w Biedronce i to w kilkakrotnie niższej, powalającej cenie
  2. Prowadzący „Fakty” w TVN zaskoczył wszystkich widzów. Na końcu powiedział kilka gorzkich słów
  3. Łukasz Szumowski zmieni stanowisko? Jest pomysł podniesienia go do wyższej rangi, wiemy do jakiej

Koronawirus – nowy trop?

Kiedy specjaliści wstępnie zrezygnowali z teorii, że koronawirus przeszedł na ludzi z nietoperzy czy łuskowców, poszukiwania zaprowadziły ich do Wuhańskiego Instytutu Wirusologii. Wiele osób przypuszcza, że koronawirus mógł wymknąć się ze wspomnianego instytutu. Jednak tym twierdzeniom stanowczo zaprzecza chińska wirusolożka, Shi Zhengli. 

-Nowy koronawirus stanowi karę od natury dla rasy ludzkiej za niecywilizowane nawyki życiowe. Ja, Shi Zhengli, przysięgam na własne życie, że to nie ma nic wspólnego z naszym laboratorium – wypowiadała się, Shi Zhengli cytowana przez serwis Caixin, jak podaje magazyn.wp.pl

Do tej pory nie ma pewności, gdzie po raz pierwszy pojawił się koronawirus. Być może jeszcze długo nie będziemy w stanie tego ustalić. Nie pozostaje nam nic innego, niż uzbroić się w cierpliwość.  

ZOBACZ ZDJĘCIA:

koronawirus
fot. unsplash.com/
Allen Cieong

Wirusolog z Chin zapewnia, że koronawirus nie pojawił się po raz pierwszy w Wuhańskim Instytucie Wirusologii.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Służby pilnie poszukują klientów Lidla. Robiłeś wtedy zakupy? Natychmiast zgłoś się do sanepidu
  2. Kraj, w którym sytuacja jest najgorsza. Wcale nie USA czy Włochy, wielu będzie zaskoczonych
  3. Anna Mucha i Kuba Wojewódzki znowu razem? Mamy ich wspólne zdjęcie, powstało w domu gwiazdora
  4. Owczarek niemiecki zawołał właściciela i domagał się jedzenia. Komiczne wideo podbija sieć
  5. Wracają obowiązkowe szczepienia dzieci. Podano dokładny termin, rodzice muszą być przygotowani
  6. Pilna ewakuacja zakażonych z polskiego DPS. Nie żyje już co najmniej 7 osób

Źródło: magazyn.wp.pl

Poprzedni artykułTylko 3% ludzi ma charakterystyczny znak na dłoniach. Są wybrańcami losu skazanymi na sukces, należysz do nich?
Następny artykułWłóż jajka do słoika i dodaj 3 składniki. Jeszcze nigdy nie jadłaś ich w najlepszym wydaniu
Redaktorka w Lelum.pl z wielką pasją do pisania. Ogromna fanka włoskiej kultury, języka i kuchni. Uwielbia spędzać czas na łonie natury, poznawać nowe miejsca i podróżować. W wolnych chwilach eksperymentuje w kuchni, uprawia sport i czyta książki.