Kot z tatuażem? Brzmi niewiarygodnie, a jednak są właściciele, którzy postanowili tak „upiększyć” swoich pupili. Sfinksy budzą mieszane uczucia: niektórzy uważają je za piękności, inni nie są do nich przekonani. Jednak nowa moda, która wywołała burzę w internecie, oburzyła wszystkich miłośników zwierząt.

Koty to wspaniali towarzysze, niektórzy właściciele wręcz nie wyobrażają sobie życia bez swojego ukochanego zwierzęcia. Są jednak osoby, które pupila traktują trochę jak dodatek do modnego stylu życia. Jakiś czas temu w internecie burzę wywołała moda na tatuowanie nagich kotów. Co myślą właściciele, którzy uważają, że kot z tatuażem to dobry pomysł?

Kot z tatuażem

Ukraińska modelka i instruktorka fitness, Elena Ivanickaja, wywołała jakiś czas temu prawdziwą burzę w internecie. Wszystko za sprawą tego, że postanowiła sprawić swojemu kotu… tatuaż. Na instagramie kobieta opublikowała zdjęcie, na którym widnieje jej wytatuowany pupil. Modelka nie spodziewała się jednak ilości negatywnych komentarzy i krytyki, jakie pojawiły się pod jej postami. Wytatuowany sfinks pojawił się w wielu stacjach telewizyjnych i gazetach, które krytykowały decyzję kobiety. Miłośnicy zwierząt z całego świata byli naprawdę oburzeni i ciężko im się dziwić – po co kotu tatuaż?

Wytatuowane koty

Kot z tatuażem wzbudził ogromne kontrowersje, a na jego właścicielkę spłynęła fala krytyki. Komentujący byli oburzeni bezsensownym zadawaniem zwierzęciu bólu przez kaprys modelki. Jak broniła się właścicielka zwierzęcia?

Na swoim instagramie oświadczyła, że zdecydowała się wytatuować zwierzę „by było tak szykowne, jak ona sama” i broniła się, twierdząc, że kot był tatuowany w najlepszym salonie na Ukrainie, w dodatku pod znieczuleniem. Do tego wyznała, że według niej dużo bardziej okrutnym zabiegiem jest kastracja zwierzęcia, a na krytykę internautów odpowiedziała zdjęciem sfinksa przy pojemniku z ostrygami i stwierdzeniem, że jej kot ma lepsze życie, niż komentujący.

Choć kot rzeczywiście wygląda na zadbanego, tatuowanie go nie było zbyt odpowiedzialne. Sfinks o delikatnej skórze raczej nie potrzebuje ozdoby w postaci tatuażu, powinien także unikać operacji i innych zabiegów mogących uszkodzić powierzchnię skóry. Oprócz fali krytyki, modelka może ponieść prawne konsekwencje – celowe zadawanie zwierzęciu bólu może doprowadzić ją do stanięcia przed sądem.

Niestety, Ukrainka nie jest jedyną osobą, która postanowiła „upiększyć” swojego sfinksa. Pewien rosyjski tatuażysta, Aleksandr Putrov również postanowił pokryć tatuażami skórę swojego kota. Ten niebezpieczny trend stał się w ostatnim czasie popularny za naszą wschodnią granicą. Mamy nadzieję, że właściciele, którzy zdecydowali się na taki krok, opamiętają się.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

kot z tatuażem
instagram.com/yasha_kot_

Zwierzę posiada własny profil na instagramie, gdzie regularnie publikowane są jego zdjęcia.

kot z tatuażem
instagram.com/yasha_kot_

Kot z tatuażem wzbudził ogromne kontrowersje wśród internautów.

kot z tatuażem
instagram.com/yasha_kot_

Właścicielka kota niewiele robiła sobie z krytyki, która zalała jej profil.

kot z tatuażem
instagram.com/yasha_kot_

Modelka uważa, że kot wiedzie bardzo szczęśliwe życie i dużo okrutniejszym zabiegiem niż tatuaż jest kastracja.

kot z tatuażem
instagram.com/yasha_kot_

Właścicielka wytatuowanego kota może stanąć przed sądem za okrucieństwo wobec pupila.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Dlaczego kot podglada mnie w toalecie? Nie ma on złych intencji
  2. Najbogatsze zwierzęta świata. Tak żyją zwierzęta milionerów!
  3. Dlaczego kot oblizuje się po jedzeniu? Faktycznie mu smakowało?

Redaktor prowadzący w Lelum.pl. Wielbicielka wszystkiego, co nietypowe, ale kocha też popkulturę. Eksperymentalna muzyka, dziwny makijaż i słodkie pieski to rzeczy, które na co dzień zaprzątają jej myśli. Uwielbia spotykać inspirujących ludzi i uczyć się nowych rzeczy, niekoniecznie przydatnych w codziennym życiu.