„Kwarantanna narodowa”. Takiego określenia po raz pierwszy użył premier Mateusz Morawiecki podczas jednej z konferencji prasowych. Od tamtego momentu niemal każda Polka i Polak zastanawiają się, jak będzie ona wyglądać, gdy już ewentualnie nadejdzie? Niektórzy mogą się poczuć bardzo zaniepokojeni podobną wizją.

Rzeczpospolita zdradziła, że kwarantanna narodowa raczej nie będzie polegała na całkowitym zamykaniu firm. Rządzącym prawdopodobnie chodzi o coś zupełnie innego. Czego możemy się spodziewać?

Jak będzie wyglądała kwarantanna narodowa?

Kwarantanna narodowa będzie wyglądała nieco inaczej, wiosną. Tak przynajmniej uważają dziennikarze z Rzeczpospolitej. Dziennik pisze, że w rządzie ścierają się dwie wizje dotyczące kolejnych działań związanych z epidemią koronawirusa.

— Jedna to forsowany przez lekarzy i epidemiologów ostry lockdown, czyli ponowne całkowite zamknięcie kraju. Mielibyśmy znów zostać w domach. Wyjątkiem byłoby wyjście do pracy i po niezbędne zakupy — czytamy na jego łamach.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Według dziennika celem rządu jest zbicie dziennych przypadków zachorowań do granic 22-27 tys. na dobę. Jak pokazują ostatnie statystyki Ministerstwa Zdrowia, powoli udaje się opanować sytuację.

Chodzi więc przede wszystkim o ograniczenie mobilności obywateli, o czym już wcześniej wspominał m.in. również rzecznik rządu Piotr Müller. Jednocześnie przypomina, że to od nas samych zależy, czy rząd będzie musiał podjąć się ostatecznego kroku.

— Progi bezpieczeństwa (zależne od średniej dziennej liczby zachorowań za 7 dni). Od nas wszystkich zależy, czy będzie potrzebna narodowa kwarantanna. Zmniejszenie liczby zachorowań pozwoli w perspektywie na przywracanie poprzednich zasad — napisał na Twitterze.

Rzeczpospolita dodaje, że w opozycji do rządzących stoją przedsiębiorcy. To oni stoją na pierwszej linii frontu w walce ze skutkami ewentualnego drugiego całkowitego zamknięcia. Według ich szacunków kolejny lockdown przyniósłby niewyobrażalne straty, upadki firm oraz bezrobocie.

  1. Jakie wykształcenie ma Magda Narożna? Mało kto ma pojęcie, kim jest z zawodu, w życiu byśmy nie zgadły
  2. Pod osłoną nocy pojawiło się oświadczenie Dziwisza. Tysiące osób patrzy z niedowierzaniem
  3. Britney Spears jest ubezwłasnowolniona. Fani wstrząśnięci, właśnie przegrała w sądzie, ojciec dalej kontroluje jej życie

Kwarantanna narodowa: ścierają się dwie wizje

Bliski współpracownik premiera, na którego powołuje się gazeta, zaznacza, że”nawet jeśli narodowa kwarantanna zostanie wprowadzona, to nie będzie tak twarda jak wiosną”.

— Będzie polegała raczej nie na zamykaniu firm, lecz na dalszym ograniczeniu mobilności obywateli tak jak to dzieje się np. we Francji. Chodzi o to, żebyśmy w miarę możliwości siedzieli w domach i nie przenosili wirusa — powiedział.

Ich rozmówca podkreśla również, że obecnie gra toczy się o wysoką stawkę, jaką są święta. Rząd bardzo chciałby na Boże Narodzenie przywrócić handel, a może nawet i turystykę. To tłumaczyłoby ostre restrykcje nałożone na nas w ostatnim czasie.

— Celem wprowadzanych ograniczeń nie jest uciszenie pandemii do zera […] Chodzi o zbicie liczby zakażeń do poziomu kilku tysięcy i ograniczenie liczby zgonów. Potem trzeba będzie się starać to utrzymywać. Nie wyobrażam sobie powtarzających się cyklicznie lockdownów — przyznał Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, jak cytuje go Rzeczpospolita.

Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie na stronie Rzeczpospolitej.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Artur Barciś stoczył walkę z koronawirusem. Wiemy, jak teraz czuje się uwielbiany aktor
  2. Niestety, żarty się skończyły. Wprowadzono godzinę policyjną, złe wieści z raju urlopowiczów
  3. Niewiarygodny sekret Izabeli Janachowskiej wyszedł na jaw. Ujawniono, co robi żona milionera, kiedy nikt nie patrzy
  4. Wstrząsające sceny pod domem Hanny Lis. Wszędzie dym i płomienie: ”Cztery zastępy straży pożarnej pod moim domem”
  5. Big Boy z „Gogglebox” pokazał zdjęcia bez ubrań. Porażający widok, utrata wagi miała swoją cenę
  6. Tak mieszka biskup na wsi: 21 hektarów i pałac za kilka milionów. Relacja rolnika
  7. Chleb z cukrem, czyli gofry naszego dzieciństwa. Wiele osób urozmaicało kanapkę na swój własny sposób

Źródło: rp.pl, businessinsider.com.pl

 

Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl