Makijaż na siłownię to temat dość kontrowersyjny. Niektóre kobiety nie wyobrażają sobie wyjść na trening w pełnym makijażu. Inne zaś uznają to za zupełnie naturalną czynność. No więc jak powinien wyglądać makijaż na siłownię i czy w ogóle warto się malować?

Każda kobieta lubi wyglądać dobrze i czuć się zadbana. Makijaż zdecydowanie jest jednym z narzędzi, które pomagają osiągnąć ten efekt. Pytanie tylko, czy w pewnych miejscach i warunkach ma on sens bytu? Podpowiadamy!

Makijaż na siłownię może zaszkodzić naszej skórze?

Wśród aktywnych kobiet wielokrotnie możemy spotkać się z opinią, że w kontekście wyjścia na siłownię używają podkładu. Są przekonane, że ta minimalna ilość makijażu nie będzie miała żadnego wpływu na kondycję i wygląd naszej cery. Mają rację?

Zdecydowanie nie! Dermatolodzy obalają tę tezę, tłumacząc, iż w trakcie intensywnego wysiłku nasze pory, ze względu na temperaturę ciała i pot, otwierają się. Przykryta warstwą podkładu skóra jest zupełnie pozapychana. Do czego to może prowadzić? Przede wszystkim do powstawania niechcianych krostek i pryszczy oraz złuszczania się naskórka.

Kwestie wizualne

Jesteśmy przygotowane do wyjścia. Spakowane, przebrane i… pomalowane. Przed nami godzina intensywnego treningu, w trakcie którego będziemy wypacać siódme poty. Jak więc może wyglądać nasz makijaż po tym czasie? Zdecydowanie niezbyt atrakcyjnie. Wprawdzie drogerie oferują klientkom szeroką paletę wodoodpornych kosmetyków do makijażu, jednak nie zawsze przynoszą oczekiwany efekt. Spływający podkład i cienie to chyba jedna z gorszych widoków na siłowni. Po co więc narażać się na taką wpadkę…

Ale spokojnie, dla pań, które nie wyobrażają sobie treningu w wersji sauté mamy kilka porad, które śmiało możecie wypróbować!

Jaki makijaż na siłownię?

Jeśli decydujemy się na makijaż, powinien on być delikatny- co do tego raczej nie ma wątpliwości. Postawmy na lekki, mineralny podkład w płynie lub krem BB, który zmniejsza prawdopodobieństwo zapchanych porów. Rezygnujemy z korektora, eyelinera, różu do policzków i cieni do oczu. Na usta wystarczy nałożyć balsam lub delikatnie połyskujący błyszczyk.

Z myślą o kobietach aktywnych, jedna ze znanych marek kosmetycznych, PUPA, wypuściła linię o nazwie Sport Addicted, w której znajdziemy specjalny puder, korektor, maskarę, chusteczki dezodorujące, make up fixer i odświeżającą mgiełkę. Wszystko po to, byśmy odczuwały komfort nawet w często ekstremalnych warunkach. Dziewczyny, które kochają sport, mogą znaleźć odpowiednio przystosowane akcesoria do makijażu również w IsaDorze, Tarte Cosmetics oraz Clinique Fit.

Zobacz zdjęcia:

Makijaż na siłownię
instagram.com @nikewomen

To, czy powinno się malować na siłownię, jest powodem rozterek wiele osób. Dermatolodzy odradzają jednak makijaż, który w trakcie intensywnego wysiłku zatyka pory.

Makijaż na siłownię
instagram.com @nikewomen

Ciężki makijaż ma również swoje skutki pod kątem estetycznym. Nic nie wygląda gorzej od spływającego podkładu czy rozmazanych cieni.

Makijaż na siłownię
materiały prasowe

Niektóre marki, takie jak PUPA czy Clinique Fit wypuściły linie z kosmetykami przeznaczonymi specjalnie dla kobiet aktywnych.

Makijaż na siłownię
materiały prasowe

Pudry, wodoodporne tusze do rzęs, chusteczki deozodorujące to świetna alternatywa dla wielu pań.

Makijaż na siłownię
instagram.com @pumawomen

Oczywiście, najlepszym i najzdrowszym dla naszej cery rozwiązaniem jest brak makijażu. Dzięki temu skóra może oddychać, a dotknięcie twarzy nie będzie kończyło się obecnym na ciele i ubraniu podkładem, czy pudrem.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Czerwone paznokcie. Inspiracje w klasycznym i nowoczesnym wydaniu
  2. Najlepsze pogrubiające tusze do rzęs. Ceny już od 15 złotych!
  3. Korektor czy podkład – co nakładać jako pierwsze?

Redaktor działu lifestyle w Lelum.pl. Absolwentka ekonomii, studentka Instytutu Socjologii. Jej pasją jest rysunek, brytyjski dowcip i sztuki walki. Zwolenniczka nieszablonowych rozwiązań oraz kreatywnych głów.