Niedawno Mariusz Czajka prosił o finansową pomoc w zorganizowaniu pogrzebu ukochanej mamy. Jak sam przyznał, z powodu pandemii i braku pracy znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Teraz aktor ujawnił swoje plany.

Zbiórka, którą utworzył Mariusz Czajka, zakładała zebranie 15 tysięcy złotych. Odzew internautów zaskoczył samego aktora, w sumie wpłacono niemal 50 tysięcy. Co aktor zrobi z sumą, która zostanie mu po pogrzebie?

Mariusz Czajka ujawnia swoje plany

Swoje plany aktor zdradził w rozmowie z Super Expressem. Przede wszystkim Czajka zamierza opłacić koszty pogrzebu i postawić swoim rodzicom nowy pomnik.

– Resztę pieniędzy przeznaczę na to, aby samodzielnie stanąć na nogi i zacząć normalnie zarabiać, spłacać kredyty i alimenty. Chcę uczyć sztuki wystąpień publicznych i aktorstwa w internecie bo jest na to zapotrzebowanietłumaczy.

Poruszony dobrocią obcych ludzi artysta dodał, że jeśli ze zbiórki zostaną jakieś pieniądze, przekaże je na cele charytatywne. 

– Zbiórkę zakończyłem, bo hejt już dyszał, że chce się na śmierci matki dorobić. Z całej sumy się rozliczę oficjalnie, a jeśli coś zostanie, prześlę dalej do potrzebujących. Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i współczucie. Całuję wszystkich w serce – napisał.

Aktor w żałobie

– Dnia 14.01.21 roku, po długotrwałej chorobie w wieku 81 lat, odeszła z tego świata moja mama, Krystyna Maria Teresa Czajka – napisał Czajka na stronie zbiórki, o czym pisaliśmy >tutaj<.

Aktor znany z produkcji takich jak Pierwsza miłość, Świat według Kiepskich, Leśniczówka czy Pensjonat nad rozlewiskiem wyznał, że jego mama miała osteoporozę, chorobę Parkinsona, nadciśnienie i raka płuca.

– Aby pochować mamę musze mieć 12 tys. zł. ZUS zwraca 4 tys. zł. a 8 tys. musze dodać. Jak powszechnie wiadomo, przez pandemię korona wirusa  od marca 2020 do dziś teatry są zamknięte. Ja straciłem 138 przedstawień i praktycznie nie mam dochodów od 10 mies. Mama miała emeryturę nauczycielska 1600 zł i nie miała oszczędności. Ja mam same długi i już nie mam skąd pożyczać [pisownia oryginalna] – pisał.

Reakcja ludzi go zaskoczyła. W rozmowie z Super Expressem Czajka wyznał, że w trudnej sytuacji pomogli mu nie tylko internauci, ale też ludzie, których spotkał na swojej drodze. 

– Zadzwonił do mnie pan Waldek z tartaku, w którym 15 lat temu kupowałem drewno i zapytał, gdzie przekazać cegiełkę na mamę, popłakałem się. Przypomniał mi, że kiedyś dałem mu bilety na „Metro”, w którym grałem. Zadzwoniła też moja nauczycielka polskiego, 91-letnia kobiecina i powiedziała, że musi mnie wspierać na pogrzebie  – opowiadał aktor.

  

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Poprzedni artykułPremier ogłosił długo wyczekiwaną decyzję o wsparciu psychiatrii
Następny artykułKobieta dowiedziała się, że za ślub zapłaciła więcej, bo pan młody miał ciemniejszą karnację
Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na lubelskim UMCS-ie. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: marta.m.kulik@gmail.com.