Marta Kaczyńska nie ma łatwego życia. Mimo że może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół, po katastrofie smoleńskiej bezpowrotnie straciła resztki anonimowości. Wyjawiła, że niedługo przed tym tragicznym wydarzeniem doszło do czegoś zdumiewającego. Historia wzrusza do łez: „po 10 kwietnia okazało się, że stanowi on tak zwany znak szczególny…”.

To jedna z najbardziej przejmujących historii osób, które utraciły swoich bliskich w katastrofie smoleńskiej. Kiedy Marta Kaczyńska żegnała rodziców, nie zdawała sobie sprawy, że widzi ich po raz ostatni. Dopiero później miało się okazać, że jeden ze wspólnych był szczególny. Co się wtedy stało? Kto wie, jak potoczyłyby się późniejsze losy, gdyby Maria Kaczyńska nie poprosiła córki o coś niezwykłego. Nigdy wcześniej nie zachowywała się w podobny sposób. 

Co robiła Marta Kaczyńska przed katastrofą smoleńską?

Marta Kaczyńska udzieliła wywiadu po śmierci rodziców, w którym przyznała, że przed tragedią miała wcześniej żadnych złych przeczuć. Dopiero po wszystkim uświadomiła sobie, że jej mama, Maria Kaczyńska, w trakcie wspólnego wieczoru skierowała do niej nietypową prośbę. Jaką? 

W pewnym momencie Maria Kaczyńska zdjęła obrączkę i poprosiła córkę, by ją przymierzyła. Marta Kaczyńska przyznała, że jej mama do tamtej pory nie rozstawała się z pierścionkiem. Zanim założyła go na palec, dostrzegła, że na spodzie został wygrawerowany napis, z czego wcześniej nie zdawała sobie sprawy. Tymczasem po katastrofie smoleńskiej to właśnie dzięki jego znajomości była w stanie zidentyfikować własność Pierwszej Damy.

– Byliśmy u rodziców w święta i mama zdjęła obrączkę. „Przymierz sobie”, powiedziała. […] zobaczyłam wtedy, co jest wygrawerowane od spodu. Nigdy wcześniej nie znałam treści tego napisu, a po 10 kwietnia okazało się, że stanowi on tak zwany znak szczególny… – czytamy na party.pl

Jak Marta Kaczyńska dowiedziała się o katastrofie?

Marta Kaczyńska dowiedziała się o śmierci swoich rodziców w wyniku przypadku. Zanim zdążyła otrzymać telefon od stryja albo przedstawicieli rządu, usłyszała o wszystkim z telewizyjnych wiadomości. Dopiero wówczas zadzwoniła do Jarosława Kaczyńskiego

Córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej przyznała, że stryj jest dla niej kimś w rodzaju drugiego ojca. W przeszłości często spędzali wspólnie wakacje, a od czasu tragedii ich kontakty jeszcze bardziej się zacieśniły. Zdementowała też plotki o rzekomych konfliktach w rodzinie.

To niezwykły przypadek, że Marta Kaczyńska zobaczyła i zapamiętała napis na obrączce swojej mamy. Jej historia jest naprawdę wzruszająca. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

marta kaczyńska
fot. instagram.com @mmkaczynska

Marta Kaczyńska podzieliła się osobistą historią.