Marta Kaczyńska straciła cierpliwość i złożyła oficjalne oświadczenie. Córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej nie przebierała w słowach. Dlaczego zdecydowała się na tak radykalny krok? Chodziło o pewną osobistą kwestię, która już od dawna stanowi przedmiot spekulacji w całym kraju: „To nieprawda”. 

Wydawałoby się, że z upływem lat Marta Kaczyńska zdążyła przywyknąć do życia na świeczniku. Niestety, prawniczka nie raz i nie dwa doświadczyła na własnej skórze również ciemnych stron sławy. Chociaż stara się unikać rozgłosu i chronić prywatność swoją i bliskich, to nie zawsze się udaje. Sytuacja eskalowała do tego poziomu, że była zmuszona nawet wydać oficjalne oświadczenie! O co poszło? TEGO nie mogła puścić mediom płazem! 

Co powiedziała Marta Kaczyńska? 

Marta Kaczyńska opublikowała oświadczenie na swoim profilu facebookowym profilu. Prawniczka długo starała się ignorować zaistniałą sytuację, jednak plotki na temat jej najbliższych bolały na tyle, że ostatecznie zdecydowała się na osobistą interwencję. 

Marta Kaczyńska jest matką trojga dzieci — dwóch nastoletnich córek Ewy i Martyny oraz syna, który przyszedł na świat w ubiegłym roku. Prawniczka zdecydowała się nie ujawniać imienia najmłodszej z pociech. Jednak niedawno w mediach zaczęły krążyć doniesienia, że chłopiec nazywa się Aleksander. Jego mama zdenerwowała się spekulacjami na temat tak osobistej kwestii i postanowiła ostatecznie zdementować pogłoski

— Dziś po raz kolejny przeczytałam na jednym z popularnych portali, że nasz ukochany synek ma na imię Aleksander. To nieprawda — cytuje Martę Kaczyńską viva.pl

Marta Kaczyńska musiała naprawdę stracić cierpliwość, skoro zdecydowała się wydać publiczne oświadczenie. W końcu prawniczka rzadko wypowiada się w mediach, a jeśli już, zwykle opowiada o działalności swoich rodziców. 

Jak ma na imię syn Marty Kaczyńskiej?

Czyżby tajemnica imienia najmłodszego dziecka Marty Kaczyńskiej została odkryta? Tak twierdzą dziennikarze magazynu Super Express, którzy podali, że udało im się potwierdzić doniesienia u Piotra Zielińskiego, czyli męża Kaczyńskiej i ojca chłopca. 

Syn Marty Kaczyńskiej ma rzekomo nosić imiona Stanisław Lech. Jego mama jest bardzo przywiązana do tradycji i wartości rodzinnych, więc nie byłoby zaskoczeniem, gdyby rzeczywiście nazwała chłopca m.in. po swoim tragicznie zmarłym ojcu Lechu Kaczyńskim. Sama prawniczka na razie nie zdecydowała się potwierdzić doniesień Super Expressu

Uważacie, że Marta Kaczyńska postąpiła słusznie, dementując plotki? A może powinna była zignorować doniesienia?

ZOBACZ ZDJĘCIA MARTY KACZYŃSKIEJ:

marta kaczyńska
fot. instagram.com @mmkaczynska

Marta Kaczyńska wydała oficjalne oświadczenie.

1
2
3
4
5
Poprzedni artykułKontrowersje wokół wizyty Kingi Dudy w USA. Głos zabrał sam prezydent
Następny artykułJak dostać się do Koła Fortuny? Najprostsza i najkrótsza droga do wygranej
Redaktorka działu show-biznes w Lelum.pl. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Publikowała w Onecie, „Gali”, Szajn i „Maglu”. Kocha sztukę i literaturę. Miłośniczka psów, kawy i seriali. Typowy millennials.