Maryla Rodowicz podzieliła się z fanami niesamowitą historią z dzieciństwa. Gwiazda kilka dni temu wybrała się do Wilna, które ma dla niej ogromną wartość sentymentalną. Z tej okazji piosenkarka rozpoczęła wspominanie starych dziejów, a jedną z niecodziennych anegdot zamieściła na swoim profilu na Instagramie.

Królowa polskiej piosenki znajduje się obecnie w stolicy Litwy, która ku zaskoczeniu wielu, ma dla niej wielką wartość i kryje w sobie mnóstwo wspomnień. Z tej okazji wokalistka uchyliła rąbek tajemnicy na temat swoich krewnych i ich historii wojennych. Artystka przytoczyła w social mediach opowieść o tym, jak jej bliscy uratowali życie pewnej żydowskiej rodzinie. Co ciekawie, Maryla Rodowicz do dziś ma kontakt z jednym członkiem tego rodu.

Maryla Rodowicz darzy Wilno ogromnym sentymentem

Okazało się, że królowa polskiej piosenki ma więcej wspólnego z Wilnem, niż mogłoby się nam wydawać. Przodkowie artystki pochodzili z tego miasta, a wielu z nich pochowanych jest na wileńskim cmentarzu Bernardyńskim. Co więcej, krewni gwiazdy żywo angażowali się w życie stolicy. Jej babcia śpiewała w chórze katedralnym w kościele Świętego Ducha, a do tego wraz z mężem prowadziła, mieszczącą się koło Ostrej Bramy aptekę „Pod Łabędziem”.

Teraz gwiazda nawiązała do ciekawej historii rodzinnej tych terenów w najnowszym poście, który znalazł się na jej profilu na Instagramie. Maryla Rodowicz dodała na swoje social media zdjęcie stolicy nocą, a w opisie napisała kilka słów o rodzinnym sekrecie sprzed lat.

Maryla Rodowicz opowiedziała wzruszającą historię rodzinną

Wokalistka wspomniała o tym, jak jej bliscy przyczynili się do uratowania pewnej żydowskiej rodziny w czasach drugiej wojny światowej. Okazało się, że po śmierci 17-letniej siostry jej mamy, krewni artystki przekazali jej dokumenty pewnej Żydówce. To właśnie dzięki nim cała rodzina nastolatki mogła spokojnie przeżyć okres wojny i prześladowań. Co więcej, gwiazda wyznała, że do tej pory ma kontakt z córką tej dziewczyny, która obecnie przebywa w Nowym Jorku.

Jestem w Wilnie, Wilno kochane, Wilno bliskie mojemu sercu, tu się urodziła moja mama, ojciec studiował na uniwersytecie Batorego, kiedy umarła 17-letnia siostra mojej mamy w ’41 roku jej dokumenty dostała koleżanka z klasy mojej mamy, Żydówka, dzięki tym papierom uratowała się cała rodzina, w końcu wylądowali w Ameryce, dzisiaj córka tej koleżanki -Helen mieszka w NY, mamy kontakt. Helen czesze się tak jak ja i mówi do mnie „sister”, taka historianapisała Maryla Rodowicz na swoim profilu na Instagramie.

Zobacz post:

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maryla Rodowicz (@mary_la_la)

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Maryla Rodowicz żyje jak „mniszka”. Gorzkie wyznanie artystki, od lat nie była w podobnej sytuacji
  2. Romanowska usłyszała diagnozę. Miliony Polaków zmagają się z tym zaburzeniem
  3. Danuta Martyniuk przeszła metamorfozę, ciężko ją rozpoznać. „Zupełnie inna osoba”

Źródło: Super Express

Optymistka z mnóstwem pomysłów i masą pozytywnej energii. Z wykształcenia absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z zaciekawieniem śledzę wszystkie wydarzenia na świecie i w mediach społecznościowych. Interesuję się psychologią, radiem, muzyką i zdrowym odżywianiem.