Marzena Kipiel-Sztuka poznała czym jest popularność i rozgłos. Jednak w swoim życiu przeżyła wielkie dramaty. Mało kto wie, że aktorka pochowała dwóch mężów i partnera. Zdecydowanie los jej nie oszczędzał, a niemal każde jej uczucie przerywała nagła śmierć ukochanego.

O serialowej Halince Kiepskiej z serialu „Świat według Kiepskich” zrobiło się głośno, kiedy aktorka wyznała, że boryka się z problemami finansowymi. Wszystko przez pandemię koronawirusa, która spowodowała zastój na planie kultowego sitcomu Polsatu. Jednak brak pieniędzy to niejedyny dramat, przez który musiała przejść artystka.

Marzena Kipiel-Sztuka pochowała trzech ukochanych

Ostatnio o aktorce zrobiło się głośno właśnie ze względu na kwestie finansowe. Mówiła, że dosłownie nie ma z czego żyć ze względu na zastój na planie serialu. 

 Opłaciłam czynsz, prąd i gaz tylko do końca miesiąca. Kupiłam też więcej karmy niż zwykle dla mojego psa, Gienka, bo wszystko wskazuje na to, że w grudniu nie będę już miała z czego żyć – wyznała w rozmowie z „Twoim Imperium”. 

W jej życiu wydarzyło się jednak o wiele więcej dramatów. Pochowała aż trzech ukochanych.

Jej pierwszym mężem był reżyser Konrad Sztuka. Byli ze sobą 10 lat, ale potem się rozwiedli. Aktorka twierdziła, że to ona była temu winna – mówiła, że poświęciła się karierze i nie chciała decydować się wtedy na dziecko. 

Sztuka niedługo po rozwodzie zmarł na nowotwór. W chwili śmierci miał 50 lat. 

Miłości Kipiel-Sztuki

Kolejny romans serialowa Halinka miała na planie „Świata według Kiepskich”. Tam poznała operatora, Mariusza. Ten miał jednak żonę i dzieci. 

Mężczyzna niespodziewanie zmarł na planie serialu w 2005 roku. 

Drugim mężem i trzecią miłością Kipiel-Sztuki był Przemysław Buksakowski, pracownik stacji benzynowej, za którego aktorka wyszła w 2007 roku. 

Okazało się, że jej mąż miał problemy z alkoholem, a artystka pomagała mu walczyć z nałogiem. Niedługo później doszło jednak do tragedii. 

W styczniu 2009 roku, kiedy Kipiel-Sztuka wracała z pracy do domu, zobaczyła pod domem karetkę i policję. Okazało się, że jej mąż zmarł podczas jej nieobecności pod blokiem z powodu niewydolności oddechowo-krążeniowej. 

– Ktoś spytał mnie, czy mogę zidentyfikować Przemka. Czyściutki, nie okradziony, ze wszystkimi dokumentami – opowiadała. 

Długo dochodziła do siebie po tym wydarzeniu. Zapadła na depresję. 

– Trochę trwało, zanim odzyskałam równowagę po śmierci Przemka. Nie obeszło się bez terapii, psychiatry, pobytu w ośrodku, ale wiem, że bez ludzi z mojego otoczenia, którzy cały czas byli przy mnie i wspierali mnie, nigdy nie wyszłabym z depresji. Za każdym razem wydawało mi się, że to będzie do końca życia. Trudno, jestem życiowym frajerem. Dostaję po tyłku, bo kompletnie nie mam nosa do ludzi – mówiła. 

W 2015 roku udzieliła wywiadu w Na żywo. 

– Bycie singielką to nie jest sytuacja komfortowa, bo człowiek jest zwierzęciem stadnym. Czasem myślę, że może ktoś jeszcze na mnie czeka. Może siedzi na sąsiedniej ławce ze swoim psem? Ale nie planuję za dużo, bo wiem, że z życzeń i planów to… Pan Bóg się śmieje. Różne rzeczy są ludziom pisane. Jest cierpienie, śmierć, zakochanie, przyjaźń. Tak mi się w życiu układało, że wiązałam się z mężczyznami, których nie ma już wśród nas – mówiła. 

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak życzyć jej szczęścia. 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

źródło: [party.pl]

Poprzedni artykułEwa Bem zakończyła karierę przez rodzinną tragedię. Opowiedziała o tym w gorzkich słowach
Następny artykułKlapki Kubota pojawiły się w Biedronce. Cena za parę to 24,99 zł
Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl