Anna Przybylska odeszła 8 lat temu, lecz żal jej bliskich wciąż wydaje się świeży. Mama niezapomnianej gwiazdy zdradziła, co działo się z nią miesiąc przed śmiercią. Robiła to, przed czym wcześniej przestrzegała bliskich. Słowa pani Krystyny mogą doprowadzić do łez. 

Niebawem premiera filmu „Ania”, dokumentu złożonego ze wspomnień i niegasnącej miłości jej bliskich. Anna Przybylska zostanie pokazana nie jako celebrytka, lecz jako mama, żona, przyjaciółka, a przede wszystkim wiecznie roześmiana dziewczyna z wielkimi marzeniami. Z tej okazji rodzina gwiazdy wzięła udział w sesji zdjęciowej, a przy okazji podzielili się wzruszającymi opowieściami.

Anna Przybylska odeszła 8 lat temu. Jej mama nadal nie pogodziła się ze stratą

To wyjątkowa rocznica dla bliskich i fanów nieodżałowanej gwiazdy. Anna Przybylska odeszła 5 października 2014 roku, mając zaledwie 36 lat, do końca walcząc z nowotworem. Pozostawiła na świecie zrozpaczonego partnera i trójkę dzieci. W ostatnich miesiącach towarzyszyły jej także mama i siostra.

– Żegnałyśmy się praktycznie przez cały rok! Oszukiwałyśmy, ale i żegnałyśmy zarazem! – mówiła w „Pytaniu na śniadanie” starsza od niej o ponad 4 lata Agnieszka Kubera.

Okazuje się, że nie tylko rodzeństwo wciągnęła ta bolesna gra pozorów. Matka aktorki, Krystyna Przybylska także w ostatnich miesiącach robiła dobrą minę do złej gry, nieustannie podnosiła córkę na duchu i nigdy nie okazywała przy niej smutku.

– Moja Ania, wszędzie było jej pełno. Powtarzałam jej, że Jasio idzie do przedszkola, Szymon do komunii, że życie biegnie swoim torem i żeby nie tracić nadziei. Wydawało się, że może wszystko będzie dobrze. Jedna przed drugą grała. Nigdy przy niej nie płakałam – mówiła w rozmowie z „Vivą!”.

Siostra Anny przyznała, że jej mama wciąż jest pod opieką psychologa i zażywa leki. Ani jedna, ani druga nie pogodziła się jeszcze ze stratą.

Przed śmiercią Anna Przybylska osładzała sobie ból. Mama aktorki ze wzruszeniem wspomina córkę

Anna Przybylska zmarła na raka trzustki. Mówi się, że pierwszym jej objawem była depresja. Była zmęczona, nieustannie bolał ją żołądek. Później wszystko potoczyło się niewiarygodnie szybko. Nieodżałowana gwiazda przez rok zmagała się z nowotworem. Tuż przed śmiercią odrzuciła jednak środek przeciwbólowy.

– Nie brała już morfiny. Tak na miesiąc przed odejściem jadła mnóstwo ciastek, a wcześniej ochrzaniała nas, gdy jedliśmy słodycze: Du** wam od tego urosną. Sałatki jedzcie. Ale widocznie chciała sobie osłodzić tamte trudne chwile – mówiła dla „Vivy!” Krystyna Przybylska.

Wielu fanów mogło uśmiechnąć się na te słowa — przecież aktorka słynęła właśnie z ciętego żartu i ogromnego poczucia humoru. Dlatego jej mama ucieszyła się, gdy na ekranie zobaczyła Anię taką, jaką chciała ją pamiętać — uśmiechniętą i serdeczną.

– Pokazali Anię śmiejącą się, nie żadną celebrytkę pozującą na ściankach. Zwykła Ania, najzwyklejsza. Jej marzenia, dzieci, rodzina. Ona zawsze rodzinę stawiała na pierwszym miejscu. I ta jej pedanteria. Chciałam, żeby ten film pokazał miłość, rodzinę […] Tam nie ma smutku, choroby i płaczu. Jest moja Anka, którą nazywałam trzepaczką. Taka roześmiana, rozgadana. Ania z krwi i kości – zachwalała produkcję.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Wyświetl ten post na Instagramie

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Co podać dziecku na kaszel i ból gardła?
  2. Anna Przybylska zmarła osiem lat temu, dziś mija rocznica. Na czym polegał jej fenomen? Bliscy opowiadają o aktorce
  3. Siostra Anny Przybylskiej zdążyła się z nią pożegnać. Ze łzami ujawniła, jak wyglądały jej ostatnie chwile

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl