Mąż rzucił pracę, a nasza czytelniczka odchodzi od zmysłów. Myślała, że bezrobocie współmałżonka to wyłącznie stan przejściowy. Niestety, już od kilku miesięcy utrzymanie domu spoczywa wyłącznie na jej barkach. – Nie wiem, co mam robić. Próbowałam rozmawiać, tłumaczyć, pokazywałam rachunki… Nic z tego. Co powinna zrobić Magda?

Mąż rzucił pracę, a Magda musi ze swojej pielęgniarskiej pensji utrzymywać dom. Wcześniej im się nie przelewało, ale jakoś dawali sobie radę, a nawet czasem udało się odłożyć na kilkudniowy wypad nad morze. Teraz nasza czytelniczka jest zmuszona ciągle brać dodatkowe dyżury. – Nie pamiętam, kiedy ostatni raz zrobiliśmy coś z Rafałem razem. Od jego czterdziestych urodzin tylko zespół i zespół. Czasami myślę, że to koniec. Czy Magda powinna się poddać? 

Pechowa czterdziestka

– Mój mąż rzucił pracę, by realizować pasje. Utrzymanie domu jest na mojej głowie. Gdybym wiedziała, że wszystko zacznie się od tych cholernych urodzin, w życiu bym sobie nimi nie zawracała głowy!

Problemy Magdy zaczęły się po czterdziestych urodzinach jej męża:

– Następnego dnia zauważyłam, że Rafał wyraźnie próbuje mi coś powiedzieć, ale nie wie, jak zacząć. Spytałam go wprost i wtedy okazało się, że mąż rzucił pracę. Uzasadnienie? Ma już czterdzieści lat, połowę życia za sobą i chce je spędzić, realizując swoją pasję muzyczną. Myślałam, że robi sobie ze mnie jaja!

Mąż rzucił pracę, a ja nie mam co włożyć do garnka

Niestety, Magda szybko przekonała się, że jej mąż mówił zupełnie poważnie. Jeszcze zanim skończyły się ich „ciche dni”, w garażu zaczęły się próby zespołu metalowego. 

Siedzi tam całymi dniami z bandą podobnych nierobów, którzy są przed pięćdziesiątką, a ubierają się jak nastoletni słuchacze metalu. Przecież poważni ludzie w tym wieku tak się nie zachowują! Ja zaharowuję się w szpitalu, a on powtarza swoje obiecanki-cacanki, że niedługo kapela zacznie na siebie zarabiać. Ostatnio mieli zagrać w jakiejś knajpie i oczywiście nic z tego nie wyszło.

Magda liczyła na to, że to tylko kryzys wieku średniego i mąż szybko da sobie spokój. Niestety, minęło już prawie pół roku i nic. – Ostatnio na poważnie zaczęłam myśleć nad rozwodem albo przynajmniej separacją. Nie widzę innej możliwości, by dotarło do niego, jak poważna jest sytuacja.

Co powinna zrobić nasza czytelniczka? Piszcie na redakcja@lelum.pl!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

mąż rzucił pracę
fot. unsplash.com Markus Spiske

Otrzymaliśmy pełen rozpaczy list od naszej czytelniczki. Jej mąż rzucił pracę, by rozpocząć karierę muzyka.