Piotr Najsztub był lata temu jednym z największych polskich dziennikarzy. Dzisiaj jednak jego sytuacja jest tragiczna – ma za sobą kilka dużych procesów. Jak podaje portal Pomponik.pl gwiazdor usiłuje uratować przed bankructwem lokal „Kur & Wino”, który jest prowadzony przez niego, jego żonę oraz wspólnika. Restauracja podobno straciła stabilność finansową przez lockdown. 

  • Piotr Najsztub był dziennikarzem związanym z największymi polskimi mediami
  • Dzisiaj ma za sobą wyrok, w związku z nim stracił pracę w popularnym portalu
  • Okazuje się, że w młodości także miał problemy z prawem

Proces Piotra Najsztuba

Piotr Najsztub jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych polskich dziennikarzy. Przez lata związany był z TVP, TVN, Polsatem czy TV4. Jednak obfitą w sukcesy karierę dopełniają liczne kontrowersje i problemy z prawem.

Parę lat temu głośno było o jego procesie. Pewnej nocy podczas jazdy samochodem bez ważnych dokumentów, potrącił 77-letnią kobietę. Po zatrzymaniu, okazało się, że dziennikarz nie miał nawet ważnego prawa jazdy – miał je stracić parę lat wcześniej. Za nieumyślne spowodowanie wypadku został postawiony przed sądem.

Został uznany winnym i skazany na karę grzywny oraz pokrycie kosztów procesu. Jednak tak lekka kara za tak poważny czyn nie uszła uwadze samego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Zbigniewa Ziobry. Zainterweniował wówczas i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Problemy Piotra Najsztuba

Za czasów młodości miał być karany za kolportowanie antyrządowych ulotek w czasie stanu wojennego. Wspomina, że siedział wówczas w więzieniu z gwałcicielami i mordercami. Miał jednak żyć z nimi w dobrych relacjach, dzięki pisaniu im listów do ukochanych.

– Więzienie okazało się dla mnie rodzajem szkoły. Bardzo dobrej. Po trafieniu do więzienia moje życie się zdecydowało, w tym sensie, że był PRL, a ja już wiedziałem, że zawsze będę po tej drugiej stronie – wspominał wiele lat później.

To jednak nie koniec kontrowersji prawnych jakie miały miejsce z udziałem dziennikarza. Okazuje się, że parę lat temu miał miejsce proces dwóch gangsterów z Pruszkowa, którzy wyznaczyli za jego głowę nagrodę trzystu tysięcy złotych.

Okazuje się także, że dziś gwiazda polskich mediów jest na granicy bankructwa. Pożyczkami próbuje ratować prowadzoną przez siebie restaurację „Kur&Wino”. Sytuacja pandemii doprowadziła lokal do granicy upadku.

Źródło: Pomponik

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Skandal w polskim mieście. Nastolatek znęcał się nad chłopcem
  2. Klient zniesmaczony po zakupach w Lidlu. Oskarża sieć
  3. GIS wycofał popularny produkt żywnościowy