Mężczyzna zarażony koronawirusem wyszedł ze szpitala na zakupy. Personel natychmiast zawiadomił warszawską policję. 61-latek został zatrzymany i zostały mu postawione zarzuty. Powód opuszczenia szpitalnego łóżka jest zadziwiający.

Koronawirus przewrócił życie wszystkich do góry nogami. Wprowadzono obostrzenia dotyczące wychodzenia z domu i kontaktu z innymi osobami. Nadal nie każdy ma świadomość powagi zaistniałej sytuacji. Codziennie słyszymy w mediach o nowych interwencjach policji, spowodowanych nieprzestrzeganiem nowych reguł funkcjonowania. Epidemia każdego dnia wygrywa z wieloma  zarażonymi. 61-letni mężczyzna, u którego wykryto COVID-19 mimo tego, nie zastosował się do zaleceń i wyszedł ze szpitala… na zakupy. 

Mężczyzna wyszedł na zakupy

61-latek, u którego potwierdzono zarażenie koronawirusem przebywał na oddziale warszawskiego szpitala MSWiA. 31 marca personel powiadomił policję, że pacjent opuścił teren placówki. Chory wybrał się do pobliskiego sklepu na Wołoskiej, by zrobić zakupy. To, co kupił zszokowało zarówno policję, jak i personel medyczny. Mężczyzna naraził zdrowie i życie innych osób, by zaopatrzyć się… w alkohol i papierosy. Policja znalazła go już na terenie szpitala, gdzie pozostał pod ich stałym nadzorem aż do wypisania.

Funkcjonariusze ustalili, że oprócz ekspedientki, która obsługiwała chorego mężczyznę, w tym samym czasie na terenie sklepu przebywał jeszcze jeden klient. Media zostały poinformowane o zaistniałej sytuacji. Po kilku godzinach do szpitala zgłosił się poszukiwany klient w celu przeprowadzenia badań w kierunku koronawirusa. Ekspedientka i cała jej rodzina zostali poddani kwarantannie. 

  1. Czy policja może wystawić mandat biegaczom? Funkcjonariusze już ruszyli do akcji
  2. Rząd planuje ogromną zmianę na samą Wielkanoc. Dotyczy wszystkich, wielu Polaków się wścieknie
  3. Polscy naukowcy ogłosili przełom. Opracowana przez nich substancja hamuje zakażenie

Jakie zarzuty postawiono mężczyźnie?

Mężczyźnie postawiono zarzut narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Sąd przychylił się do wniosku warszawskiej policji i zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt. Po wyjściu ze szpitala trafił bezpośrednio do zakładu karnego przystosowanego do przyjmowania zarażonych osadzonych. Za postawione zarzuty grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. 

W tych ciężkich czasach epidemii wszyscy powinniśmy należycie przestrzegać wszystkich nowych reguł oraz zasad higieny. Może to uratować życie nie tylko nam, ale też osobom, które spotykamy na swojej drodze każdego dnia. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

mężczyzna
fot. mokotow.policja.waw.pl

Monitoring sklepowy zarejestrował mężczyznę.

mężczyzna
fot. mokotow.policja.waw.pl

Kupował alkohol i papierosy.

mężczyzna
fot. pexels.com / Anna Shvets

Pamiętajmy o zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa podczas zakupów. 

ZOBACZ TEŻ:

  1. Koronawirus uderzy w Warszawę. Miasto tnie wydatki, wstrzymuje inwestycje
  2. Polskie Ministerstwo wprowadziło kolejny zakaz. Nie pójdziemy na spacer w kolejne miejsce
  3. Pogrzeb w ”M jak miłość”. Widzowie zobaczą pożegnanie jednego z głównych bohaterów?
  4. Ukryta kamera zarejestrowała, co kot robi w nocy. Jego właściciel nie mógł uwierzyć
  5. Ceny w sklepach drastycznie wzrastają. Niepojęte, ile zapłacimy za niektóre produkty
  6. Macie konto w PKO BP, Pekao, mBanku lub Credit Agricole? Właśnie wprowadzono zmiany, o których musicie wiedzieć

źródło: metrowarszawa.gazeta.pl

Poprzedni artykułNauczycielki z TVP są porażone skalą hejtu. „Jesteśmy tak zaszczute, że boję się wyjść z domu”
Następny artykułFatalne informacje od Ministerstwa Zdrowia. Są następne zakażenia, 6 kolejnych zmarłych