Mężczyzna zjawił się w szpitalu z małą trumienką, która była przeznaczona dla jego synka. U dziecka wykryto poważną wadę genetyczną i miało ono niewielkie szanse na urodzenie się żywym. W 27. tygodniu ciąży kobieta przestała odczuwać ruchy maleństwa i zdecydowano o rozpoczęciu porodu siłami natury. Ich synek ważył zaledwie 400 gramów. Niestety, nie żył.

Kiedy Tomasz i Maria dowiedzieli się o tym, że będą mieli dziecko, byli niezwykle szczęśliwi, ponieważ starali się o to przez ostatnie pół roku.

— Terminacja, nie ma szans, żeby przeżył — usłyszała Maria na pierwszym USG.

Mężczyzna dowiedział się o wadzie genetycznej

Na stronie WP Parenting opisana jest poruszająca historia Marii oraz Tomasza, którzy starali się o dziecko. Kiedy w końcu test ciążowy pokazał wynik pozytywny, przyszli rodzice byli przeszczęśliwi. Jednak nie na długo.

Już na pierwszym badaniu USG Maria dowiedziała się okrutnej prawdy. Okazało się, że jej synek jest poważnie chory i prawdopodobnie urodzi się martwy.

U dziecka stwierdzono zespół Edwardsa. Lekarze sugerowali aborcję, ale kobieta zdecydowała, że urodzi dziecko. Jej synek walczył do 27. tygodnia.

— Już wtedy czułam, że nawet jak urodzi się chory, to go będziemy kochać. Nigdy bym go nie usunęła — mówi.

Dziecko miało zespół wad wrodzonych, które powodują trisomię chromosomu 18. Występuje to bardzo rzadko, jak podaje portal WP Parenting, raz na 8 tys. urodzeń.

95 proc. dzieci z zespołem Edwardsa ulega spontanicznemu poronieniu. Jedna trzecia dzieci z tą wadą, które zdołają się urodzić żywe, umierają w pierwszym miesiącu życia, a tylko 10 proc. z nich dożywa do pierwszych urodzin.

Objawem trisomii 18 jest m.in. niska masa urodzeniowa noworodka, deformacja czaszki, anomalie szkieletu, wady serca i niepełnosprawność intelektualna.

  1. Przed pójściem spać wrzuć do toalety ząbek czosnku. Efekt przejdzie najśmielsze oczekiwania
  2. Pilna ewakuacja szpitala, potwierdzono ofiarę śmiertelną. Poranna tragedia w polskiej miejscowości
  3. Już zapowiedziano, zacznie się w najbliższą sobotę w całej Polsce. Strajk Kobiet na protest wybrał dzień szczególny dla Polek

Mężczyzna przyszedł do szpitala z trumną

— Chciałam wierzyć, że zdarzy się cud. Modliliśmy się o to z mężem. Patrzyłam na rosnący brzuszek i codziennie mówiłam do niego, że go kocham, że nawet jak odejdzie, też będę go kochać… Chyba tak naprawdę nikt nie wierzył, że to prawda. Moja mama mówiła: Marysiu, może urodzi się zdrowe — wyznaje Maria.

Jednak niestety, ale tak się nie stało. W 25. tygodniu ciąży kobieta przestała odczuwać ruchy swojego maleństwa. Później lekarze potwierdzili, że Maria nie ma wód płodowych. Wyniki badań pokazały, że ciąża obumarła.

Ostatecznie doszło do porodu naturalnego z zastosowaniem znieczulenia zewnątrzoponowego. Jej synek ważył zaledwie 400 gramów.

— Przyszła pani psycholog. Trzymała mnie za rękę i wtedy urodziłam Leosia z całym łożyskiem. Był malutki, ważył 400 gramów i był śliczny! Położna z Fundacji Gajusz owinęła go w rożek i mi podała. To było uczucie nie do opisania, bo trzymałam na rękach mojego Leosia. Wiedziałam, że nie żyje — mówiła Maria.

Zwłoki dziecka odebrał mąż kobiety, który pojawił się wraz z przedstawicielami lokalnej firmy pogrzebowej. Do szpitala przyjechali z trumienką.

— Matka Polka wydała go w niebieskim worku, w „pakiecie”, jak w paczce dla kuriera. Jak to zobaczyłam, oniemiałam. Zadzwoniłam do prosektorium. Pan powiedział, że nie mają pieniędzy, aby inaczej „wydać” zwłoki, a po drugie jest COVID-19 — wyznała kobieta.

Rzecznik prasowy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, Adam Czerwiński powiedział dla WP Parenting, że zwłoki dziecka zostały przekazane zgodnie z procedurami.

Pragniemy przekazać wyrazy współczucia dla rodziców, którzy stracili swoją pociechę.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Przyszli przed Pałac Prezydencki ze zdjęciem i stoją. Mają ze sobą flagi, maseczki z błyskawicami i transparenty
  2. Właśnie padła wiadomość dot. tegorocznej kolędy. Wielu wiernych jest oszołomionych decyzjami
  3. Siwiec przekazała światu radosną nowinę. Wszyscy patrzą tylko na jej brzuszek, gratulacje spływają z całej Polski
  4. Tragedia w rodzinie Matyldy i Mateusza Damięckich. ”Jego serduszko się zatrzymało, a my wraz z nim”, nie żyje Edward Stankiewicz
  5. Na zdjęciu wśród owiec ukrył się pies. Tylko 5% osób radzi sobie z zagadką i odnajduje zwierzę
  6. Dramatyczne sceny obiegły świat. Mężczyzna wskoczył do wody, aby uratować szczeniaka z pyska aligatora
  7. Michał Probierz nagle wypowiedział się o Jerzym Brzęczku. Nikt się nie spodziewał jego słów, mocna opinia

Źródło: parenting.pl

Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl